Rektor sanktuarium w Fatimie: widzimy duchowość maryjną Papieża Franciszka (wywiad)

Od początku pontyfikatu, poprzez oficjalne akty i gesty nowego Papieża, widzimy jego duchowość maryjną - powiedział KAI ks. Carlos Manuel Pedrosa Cabecinhas, rektor Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Opowiedział także o przygotowaniach do obchodów stulecia objawień Matki Bożej w Fatimie.
Wywiad z księdzem Carlos Manuel Pedrosa Cabecinhas, rektorem Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie.

KAI: Jak w Sanktuarium w Fatimie został odebrany wybór Ojca Świętego, który obrał imię Franciszek?

- Z całą pewnością wybór Papieża był ogromną radością dla wszystkich katolików. Ta radość dla nas, w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie była jeszcze większa, gdyż wybór nastąpił trzynastego dnia marca. A w Fatimie trzynasty dzień miesiąca celebrujemy w sposób szczególny i już to było znaczącym znakiem dla nas.

Ojciec Święty obrał imię Franciszek. Dla nas nie ma większego znaczenia, że Papież nie miał na myśli błogosławionego Franciszka Marto; ważne, że nosi imię jednego z Pastuszków [świadków objawienia Matki Bożej w Fatimie w 1917 r. - KAI].

Bardzo znaczący jest fakt, że Ojciec Święty Franciszek na początku pontyfikatu zaprezentował głęboką duchowość maryjną. Już podczas pozdrowienia wiernych na Placu św. Piotra odniósł się do Matki Bożej, prosił o opiekę Maryi. Również pierwszym oficjalnym aktem Papieża była modlitwa w bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie przed ikoną Maryi, co ukazało jego głęboką duchowość maryjną. W ten sposób przypomniał słowa Ojca Świętego Pawła VI wypowiedziane w jednym z włoskich sanktuarium maryjnych, że nie można być katolikiem bez bycia maryjnym. To spojrzenie na Maryję jako wzorzec do naśladowania i orędowniczkę, która prowadzi do swojego Syna, jest charakterystycznym znakiem naszej tożsamości. Dlatego nasza radość jest ogromna, gdyż od początku pontyfikatu, poprzez oficjalne akty i gesty nowego Papieża widzimy duchowość maryjną.

KAI: Czy kardynał Jorge Mario Bergoglio odwiedził kiedyś Sanktuarium w Fatimie?

- Nie mam żadnych informacji wskazujących na to, żeby obecny Ojciec Święty Franciszek, kardynał Jorge Mario Bergoglio, przebywał kiedykolwiek w Fatimie. Z pewnością nie przewodniczył żadnej pielgrzymce oficjalnej.

KAI: Przeżywamy Rok Wiary. Ojciec Święty Benedykt XVI podczas wizyty „ad limina Apostolorum” powiedział biskupom Portugalii, że przesłanie z Fatimy jest „szkołą wiary”. Podczas pielgrzymki do Fatimy w 2010 roku wskazał zaś na Fatimę, jako na „wieczernik wiary”. Dzisiaj, kiedy tylu ludzi jest zagubionych, w jaki sposób ukazać im przesłanie z Fatimy, aby rozpalić w nich wiarę?

- Myślę, że w Roku Wiary trzeba spojrzeć na Matkę Bożą jako najdoskonalszy wzór życia wiary. To Ona wskazuje nam w jaki sposób powinniśmy nią żyć. Przesłanie z Fatimy ogniskuje się na wierze. Wystarczy przypomnieć, że zarówno w objawieniach Matki Bożej, jak i objawieniach Anioła wiara w Trójcę Świętą jest oczywista. Przez ten fakt przesłanie z Fatimy jest szkołą wiary, gdyż prowadzi nas do tego, co w niej najistotniejsze: kieruje życie człowieka ku temu, by uczynił Boga centrum swojego życia, prowadzi nas do odkrycia Boga w Trójcy Świętej, sprawia, że możemy doświadczyć takich zasadniczych aspektów życia chrześcijanina, jak np. Eucharystii jako centrum życia chrześcijańskiego, a także roli pokuty i pojednania w drodze wiary, będącej też centralnym elementem przesłania z Fatimy.

KAI: Sanktuarium w Fatimie przygotowuje się do setnej rocznicy objawień. W tym roku przygotowania przebiegają pod hasłem: „Nie lękajcie się”. Wobec kryzysu w jakim żyjemy, jak przekazać to wezwanie?

- Przygotowując projekt obchodów stulecia objawień Matki Bożej w Fatimie, nie wiedzieliśmy, że w trzecim roku przygotowań będziemy żyli w kryzysie. Jest prawdą, że temat, który towarzyszy nam w tym roku, jest opatrznościowy, gdyż czas wielkich trudności, które przeżywamy, wymaga tego biblijnego wezwania: „Nie lękajcie się!”. Zaufanie przychodzi przede wszystkim z zauważenia, że w obliczu trudności nie jesteśmy sami. Zarówno w Piśmie Świętym, jak i w przesłaniu z Fatimy wezwanie: „Nie lękajcie się”, występuje z tym zapewnieniem: Nie jesteśmy sami. Nawet w najtrudniejszych momentach Bóg nas nie opuścił.

Ciekawostką jest, że wybór tego tematu jest związany z obietnicą, jaką Matka Boża dała Łucji: będziesz cierpiała, będzie ci ciężko, ale nie załamuj się, moje Niepokalane Serce będzie twoją ucieczką i drogą, która zaprowadzi cię do Boga. Nie mówimy tutaj o jakimś magicznym rozwiązaniu. Mówimy o zaufaniu kogoś, kto wie, że wśród trudności nigdy nie jesteśmy sami. Bóg nigdy nas nie opuści - poprzez matczyną pomoc Matki Bożej.

Trzeba pamiętać, że całe przesłanie z Fatimy jest przesłaniem zaufania i nadziei. W obliczu trudności nie mamy powodów, aby się lękać, mamy za to powody, aby ufać. Oczywiście ufność nie jest i nigdy nie może być aktem pasywnym w tym sensie, że założymy ręce, gdyż ufamy, iż Matka Boża nas chroni, nie opuści nas i tylko musimy czekać, aby Ona za nas rozwiązała problem. Zaufanie oznacza: czynić, co jest możliwe i nie pozwolić, aby trudności nas przygniotły.

KAI: Niełatwo jest być rektorem sanktuarium w Fatimie. Skąd Ksiądz czerpie siły, aby sprostać wyzwaniom?

- Siły do przezwyciężania trudności i kierowania Sanktuarium w Fatimie czerpię od Tej, która jest „odpowiedzialna” za to Sanktuarium, od Matki Bożej. Bez wątpienia wyzwanie jest wielkie, przede wszystkim ze względu na wpływ jaki sanktuarium ma w świecie chrześcijańskim. Pragnę powiedzieć, że w wypełnieniu tego zadania, jakie Kościół mi powierzył, czuję pomoc Matki Bożej, która tutaj się objawiła.

KAI: Po prawie stu latach od objawień Matki Bożej, jakie jest znaczenie przesłania z Fatimy dla Portugalii i dla świata?

- Ojciec Święty Benedykt XVI podczas pielgrzymki do Fatimy w 2010 roku powiedział, że przesłanie z Fatimy jest ciągle aktualne. Papież mówił, że byłoby iluzją myśleć, iż przesłanie z Fatimy zostało zakończone. Sądzę, że aktualność tego przesłania dla Portugalii i całego świata polega na wskazaniu na konieczność postawienia Boga w centrum życia osoby wierzącej, na zaufaniu Jemu, aby przezwyciężyć osobiste kryzysy. Przesłanie z Fatimy ciągle nas kieruje do tego, co jest najistotniejsze w wierze - poprzez Maryję, która w przesłaniu z Fatimy jest prawdziwą drogą, prowadzącą nas do swego Syna, Jezusa Chrystusa.

KAI: W 2017 roku będziemy przeżywać setną rocznicę objawień w Fatimie. Przewodniczący episkopatu Portugalii kardynał José Policarpo i biskup diecezji Leiria-Fatima już potwierdzili chęć zaproszenia Ojca Świętego Franciszka do uczestnictwa w tych obchodach. Czy możemy spodziewać się również beatyfikacji siostry Łucji?

- Myślę, że będzie trudno oczekiwać beatyfikacji siostry Łucji na stulecie Objawień Fatimskich, gdyż proces beatyfikacji jest długi. Siostra Łucja, dzięki Bogu, żyła wiele lat i, dzięki Bogu, pisała dużo. Znamy książki, wspomnienia, liczne listy siostry, w związku z tym praca nad procesem beatyfikacyjnym jest długa i nie można go przeprowadzić szybciej. Pragnę, aby beatyfikacja nastąpiła w stulecie objawień, ale wyznaję, że jest to bardzo trudne do zrealizowania, gdyż pozostało bardzo mało czasu do roku 2017, aby przeprowadzić cały proces do końca. Choć oczywiście ciągle mam nadzieję, że będzie możliwa realizacja tego pragnienia.

KAI: Wiara bez miłości jest martwa. Sanktuarium prowadzi wiele dzieł miłosierdzia. Proszę przedstawić niektóre.

- Sanktuaria są zawsze miejscem miłosierdzia. Sanktuarium w Fatimie w ostatnich latach stara się w sposób szczególny prowadzić dzieła miłosierdzia. Jednym z nich jest wychodzenie naprzeciw prośbom o pomoc potrzebującym, którzy do nas się zwracają. Mamy zorganizowaną strukturę, która im pomaga. Inną akcją jest odpowiedź na prośby o pomoc, które nadchodzą do nas z całego świata, a przede wszystkim z Portugalii. W czasie kryzysu, który przeżywamy, sanktuarium współdziała w sposób szczególny z Caritas. Pomoc sanktuarium w sposób szczególny koncentruje się na Portugalii, ale nadchodzą też prośby z całego świata. Staramy się w miarę możliwości na nie odpowiedzieć, aby przesłanie z Fatimy była również szkołą miłości, jak wyraził się Ojciec Święty Benedykt XVI podczas pobytu w Fatimie w roku 2010, gdyż Fatima będąc szkołą wiary i nadziei, jest również szkołą miłości. Poza tym prowadzimy cały szereg aktywności duchowych dla potrzebujących pomocy, pamiętamy o chorych, o tych, którzy przeżywają poważne problemy rodzinne. Nasza aktywność duszpasterska prowadzona jest również poprzez pomoc socjalną.

KAI: Do Fatimy przybywają pielgrzymi z wielu części świata. Czy możemy mówić o misyjnym charakterze przesłania z Fatimy?

- Wierzę, że tak, gdyż przesłanie z Fatimy jest obecne na pięciu kontynentach. Sanktuaria poświęcone Matce Bożej z Fatimy istnieją na całym świecie. Dla nas jest to wielka radość, kiedy odkrywamy istnienie kolejnego sanktuarium, kolejnej parafii poświęconej Matce Bożej z Fatimy. Często jest tak, że fatimskie przesłanie towarzyszy wierze w miejscach, w których nawet nie podejrzewaliśmy, iż jest znana duchowość z Fatimy. Wiele grup przybywa tu z Filipin, Korei Południowej, Brazylii i całej Ameryki Łacińskiej. Europa przeżywa kryzys chrześcijaństwa, Afryka i Azja są miejscami, gdzie chrześcijaństwo wzrasta, a Ameryka Łacińska w chwili obecnej jest wielkim kontynentem chrześcijańskim. Z zainteresowaniem obserwujemy wpływ przesłania z Fatimy na wzrost wiary w Ameryce Łacińskiej. Przesłanie z Fatimy, wizyta pielgrzymującej figury Matki Bożej z Fatimy, są prawdziwymi dziełami ewangelizacyjnymi, elementem nowej ewangelizacji, która przyciąga również tych, którzy są słabsi w wierze. Wierzę, że jest to jedno z zadań Matki Bożej: być mostem do Boga również dla tych, którzy mimo, że są ochrzczeni, porzucili wiarę. Dziś często Maryja jest drogą, na której można przybliżyć się do życia wiarą. Dlatego z radością obserwujemy życie przesłaniem fatimskim w zasięgu o wiele większym niż fizyczny aspekt sanktuarium w Fatimie.

KAI: Sanktuarium w Fatimie jest punktem odniesienia dla całej Portugalii. Ksiądz jest doktorem liturgiki. Co można zrobić, aby przekazać piękno liturgii?

- Ukazanie piękna liturgii jest stałym wyzwaniem dla sanktuarium, tak samo jak dla wszystkich wspólnot chrześcijańskich. Celebracja liturgiczna winna być celebracją piękną, przekazującą nam piękno doświadczenia Boga i obecności Boga w codziennym życiu. Piękno samej celebracji liturgicznej, zarówno w sanktuarium, jak i w jakiejkolwiek wspólnocie, zawiera się nie tyle w ozdobach, które my dodajemy do celebracji, lecz w prostocie samej celebracji. Celebracja liturgiczna właściwie rozumiana i celebrowana, z prostotą, z należnym szacunkiem, wyraża piękno życia wiarą. Inne elementy mogą pomóc i powinny pomagać w upiększeniu celebracji, ale trzeba zauważyć, że piękno, które jest fundamentalne i właściwe samej celebracji liturgicznej zależy od Boga. Od nas zależy wyrażenie tego piękna, jednak musimy uważać, aby nasza akcja nie przyćmiła piękna samej celebracji.
Rozmawiał ks. Artur Karbowy SAC (KAI Lizbona) / Fatima
--
Katolicka Agencja Informacyjna