Przywrócić panowanie Chrystusa

Rozmowa z ks. prof. dr hab. Tadeuszem Guzem, kierownikiem Katedry Filozofii Prawa KUL

W parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych w Rumii odbędzie się jutro kongres poświęcony aktualności przesłania Sługi Bożego ks. kard. Augusta Hlonda. Dlaczego trzeba wracać do postaci tego wielkiego Prymasa Polski?

- Kongres odbędzie się również w kontekście encykliki Papieża Piusa XI "Quas primas" - o Chrystusie Królu. Kardynał August Hlond jest jednym z tych mężów Bożych, którzy najprecyzyjniej odczytali przesłanie papieskiej encykliki. Za jego kadencji prymasowskiej zorganizowano pierwszy międzynarodowy kongres poświęcony Chrystusowi Królowi. Kongres odbył się w 1937 roku w Poznaniu. Sługa Boży w swoim przebogatym nauczaniu bardzo uwrażliwiał ówczesne pokolenia Polaków na to, że prawda, iż Chrystus jest Królem, ma fundamentalne znaczenie w życiu osobistym, ale również narodowym.

Bardzo odważnie występował na przykład przeciwko wprowadzeniu w ustawodawstwie państwowych instytucji rozwodów cywilnych. Niestety posłowie nie słuchali.

Kiedy II Rzeczypospolita zaczęła odchodzić od fundamentów Chrystusowego porządku, choćby w kwestii małżeńskiej, ale nie tylko, to wówczas zaczęły się załamywać struktury polskości. Polska, która odeszła od chrześcijańskich korzeni, nie przeżyła kolejnego Cudu nad Wisłą, a ideologie nazistowska i komunistyczna odebrały nam suwerenność na wiele dziesiątków lat.

W grudniu minie 90 lat od wydania wspomnianej encykliki "Quas primas". Jakie jest jej znaczenie?

- Tą encykliką Papież Pius XI ustanowił uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Ojciec Święty dogłębnie zrozumiał, że wszelkie zło na świecie to następstwo usuwania Jezusa Chrystusa i prawa Bożego z obyczajów, z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego. Wiedział, że nasza moc jest w królowaniu Chrystusa, tej nadprzyrodzonej interwencji Boga doświadczył w Polsce.

Papież Pius XI, nim został wybrany na Następcę Świętego Piotra, był nuncjuszem apostolskim w II Rzeczypospolitej Polskiej. W 1920 roku, podczas wojny bolszewicko-polskiej, pozostał z katolickim Narodem Polskim, ryzykując nawet własne życie. Zrozumiał, że w katolickiej Polsce rozstrzygają się ówczesne losy Europy i świata. Był świadkiem tego wielkiego cudu, kiedy Polska dzięki łasce Boga odniosła wspaniałe zwycięstwo nad potężną armią bolszewicką. Pius XI, mając takie doświadczenie, postanowił wyostrzyć nauczanie Kościoła na temat Chrystusa Króla.

Co uświadamia nam tytuł Jezusa - Król Wszechświata?

- Jest to prawda o źródle, istocie wszelkich działań człowieka. Władcą jedynym w dosłownym tego słowa znaczeniu jest Bóg. Nie ukształtujemy w sposób doskonały naszego życia, jeżeli nie zrozumiemy, ze każdy człowiek, który posiada jakąkolwiek władze, posiada ją od Boga, bo On jest źródłem wszystkiego.

Nie zrozumiemy życia osobistego, małżeńskiego, rodzinnego, samorządowego, państwowego czy między narodowego, nie ukształtujemy naszej ludzkiej egzystencji właściwie, jeżeli nie będziemy bazować na prawdzie, że Chrystus jest naszym Królem.

Jakie powinno to mieć konkretne przełożenie na nasze życie?

- Jako chrześcijanie, katolicy, mamy pogłębioną świadomość prawdy o Bogu Objawionym, zatem na nas spoczywa szczególna odpowiedzialność. Musimy kierować się nauką Boża, Jego przykazaniami. Taka postawa oznacza konkretne królowanie Chrystusa w nas. Tylko wtedy człowiek urzeczywistnia w sposób doskonały swoją wolność, kiedy uzgadnia jej kształt z wolą Boża.

Wielkim i ciężkim nieszczęściem człowieka jest, kiedy w swojej swawoli pragnie wbrew Bożemu prawu forsować własny plan. Wszystkie ideologie są niczym innym jak odrzuceniem planu Bożego. To kończy się nieładem, chaosem, bieda, rewolucjami, wojnami i prześladowaniami. To obecnie obserwujemy na całym świecie.

W przyszłym roku będziemy przeżywać 1050. rocznicę chrztu Polski. 20 listopada, na zakończenie jubileuszowych obchodów, podjęty zostanie Akt oddanie Polski Chrystusowi Królowi Wszechświata.

- To będzie jeden z największych aktów polskiego katolicyzmu, który jest następstwem tego, co wydarzyło się ponad tysiąc lat temu. To wielka mądrość polskiego Episkopatu i wielu Polaków, którzy poświęcają się dla sprawy. Papież Pius XI wręcz w błagalnym tonie zwracał się do Episkopatów całego świata, do księży, do ludu Bożego, ale także do ludzi dobrej woli, aby doprowadzić do aktu poświęcenia Chrystusowi Królowi całych państw.

Jestem przekonany, że wobec wszelkiego rodzaju kryzysów, które przeżywamy na płaszczyźnie moralnej, kulturowej, naukowej, ekonomicznej, gospodarczej, politycznej, Akt oddania Polski Chrystusowi Królowi Wszechświata będzie milowym krokiem w dziejach Rzeczypospolitej, ale i Kościoła.

Polska katolicka powinna dać wspaniały przykład dla państw Europy i świata. To wielka łaska, dar, który pociąga za sobą odpowiedzialność. Daj Boże, abyśmy czerpali z tego nieskończonego bogactwa prawdy, że władcą wszelkiego stworzenia jest Pan Bóg w Trójcy Świętej Jedyny. To fundamentalna prawda, życiodajna opoka istnienia, na której powinniśmy konstruktywnie budować życie osobiste, ale również naszą Ojczyznę.

Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Bochenek

"Nasz Dziennik", piątek 25 września 2015 r., s. 19.