16 listopada - Problem zła

Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. - Księga Rodzaju 3,6

Przeczytaj: Księga Joela 2,12-13

 Jak chrześcijanie mogą intelektualnie rozwiązać problem zła oraz emocjonalnie się z nim zmierzyć? W jaki sposób życie stało się tak zdeprawowane, skoro Bóg jest absolutnie dobry i sprawuje suwerenną kontrolę? Łatwo powiedzieć, że musiało nastąpić potężne i tragiczne w skutkach wydarzenie, które rzuciło klątwę na całą historię, docierając do każdego zakątka Ziemi. Co ciekawe, Biblia podaje, że źródłem przekleństwa nie był jakiś wielki, monumentalny wyczyn. Dwoje ludzi po prostu spojrzało w niewłaściwym kierunku, odwracając głowy od źródła życia i patrząc na drzewo, które miało dać im poznanie zła oraz dobra, które właśnie mieli utracić.
 Nie ma żadnej wskazówki mówiącej, że Adam i Ewa chcieli odrzucić Boga. Byli całkowicie szczęśliwi, przebywając w Jego pobliżu, ale jednocześnie chcieli mieć owoc z tego jednego drzewa. Grzech oznacza odwrócenie wzroku od Boga i sięgnięcie po to, na co mamy ochotę.
 Katastrofalne i przerażające konsekwencje były wynikiem prostego wyboru, by spojrzeć w inną stronę. Skutki grzechu, nawet takiego, który wydaje się całkiem niewielki, odbijają się echem przez całe pokolenia. Kiedy dochodzi do grzechu, nie ma żadnego sposobu, by go cofnąć. Adam i Ewa przez swój wybór zyskali jedynie poznanie zła, gdyż dobro znali już wcześniej. Grzech oddzielił ich od Tego, który jest samą dobrocią. Pytanie do Adama i Ewy, które także powinniśmy zadać sobie, brzmi: „Czy było warto?” (za: Każdy dzień)