22 listopada - Ramię Pańskie (część 2)

Lecz gdy On [ten kapłan] złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej. (…) albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni. - List do Hebrajczyków 10,12.14 (BW)

Przeczytaj: Psalm 98,1-2

 Są chwile, kiedy milknę w obecności Bożej prawdy, gdyż brak mi słów. Autentyczne zrozumienie czym jest „ramię Pańskie” ma niesłychane konsekwencje. Czy zbawienie nie mogło się dokonać jednostronnie, w niebie? Nie. Bóg, aby nas odkupić, musiał przyjść na ziemię, do całego tego naszego bałaganu, by doświadczyć tego, czego my doświadczamy i stać się jednym z nas.
 Czy wiesz, że Jezus nie musiał umrzeć na krzyżu, żeby oczyścić trędowatego? Nie musiał umrzeć, żeby sprawić, by ślepiec przejrzał. On przecież stworzył tego trędowatego i te niewidzące oczy. Każdy cud, jakiego Jezus dokonał, mógł nastąpić bez konieczności Krzyża. Tylko jednej rzeczy nie mógł uczynić bez Krzyża. Jezus nie mógł odmienić samolubstwa, jakie kryje się w moim wnętrzu. I Bóg wiedział, że jeśli On mnie nie zmieni, sam siebie potępię, żyjąc egoistycznie tylko dla własnych celów. Jedynym sposobem, by przyszło zbawienie, było zstąpienie Boga na ziemię jako jednego z nas.
 Zbawienie musiało się dokonać właśnie tutaj i w konkretnym punkcie historii, ponieważ miało się rozprawić z problemami, które tkwiły w ludzkim sercu. Teraz możemy się przenieść dokładnie do tego miejsca i czasu, w którym Chrystus umarł, byśmy my mogli żyć. Niebo pada na twarz w uwielbieniu, wysławiając Boga, który tak bardzo kocha. Powinniśmy iść za tym przykładem.
 On stał się jednym z nas. Kiedy ujrzysz Jezusa twarzą w twarz, będzie wyglądał tak jak ty. Kiedy Go zobaczysz, będziesz mógł Go dotknąć. By umożliwić nasze odkupienie, Bóg przyjął naszą naturę na całą resztę wieczności. (za: Każdy dzień)