28 listopada - Trójca Święta i rodzina

Weselmy się i radujmy, i dajmy Mu chwałę, bo nadeszły Gody Baranka, a Jego Małżonka się przystroiła. - Ksiega Objawienia 19,7 

Przeczytaj: Księga Malachiasza 2,13-16
 Doktryna o Trójcy Świętej nie tylko przybliża ludzkiemu umysłowi kwestię boskości, ale też wyjaśnia, jak mają wyglądać relacje pomiędzy ludźmi. Przestajemy myśleć o relacji ojca z dzieckiem w kategoriach wymyślonych i ustanowionych przez socjologów, a zaczynamy ją postrzegać jako coś, co zostało zaczerpnięte z odwiecznej natury Boga. Przestajemy zmagać się z pytaniem, jaki wzorzec mamy naśladować – mamy już wzór. Mam być z moim dzieckiem w takiej relacji, jak pierwsza Osoba Trójcy Świętej jest z drugą Osobą, zaś moje dziecko ma mieć ze mną taką więź, jak druga Osoba Trójcy ma z pierwszą Osobą. Jesteśmy ze sobą spleceni poprzez ważne i święte relacje wzorowane na samej naturze Boga.
 Trójca Święta tłumaczy również moją relację małżeńską, która przestaje być społecznym udogodnieniem czy jakąś tymczasową instytucją. Relacja między jednym mężem i jedną żoną zrodziła się w sercu samego Boga – to był Jego pomysł od samego zarania dziejów. Cała historia ludzkości wzięła swój początek w zaślubinach Adama i Ewy, i cała historia znajdzie swoje zakończenie w zaślubinach Chrystusa i Jego oblubienicy – Kościoła. Zaręczyny między Jezusem i Jego oblubienicą już się odbyły. Teraz chrześcijanie mają spoglądać w przyszłość tak jak młoda kobieta, która właśnie przyjęła oświadczyny swojego ukochanego – a w oczach każdego chrześcijanina powinien dać się zauważyć błysk uwielbienia. (za: Każdy dzień)