7 listopada - Ucząc się radości z pracy

Uczyńmy człowieka na Nasz obraz. Niech panuje (...) nad ziemią! -  Księga Rodzaju 1,26

Przeczytaj: Księga Przysłów 6,6-11
 Podążanie za Jezusem nie jest możliwe bez ciężkiej pracy. Wymaga intelektualnego modelowania naszego umysłu oraz poddania Mu naszej woli, żebyśmy stali się do Niego podobni. Chrześcijaństwo nie polega na siedzeniu i biernym czekaniu na inspirację, ale na używaniu tego, co Bóg nam dał, by Go lepiej poznać. Nie ma takiej intelektualnej, moralnej czy duchowej dziedziny, która byłaby dla nas niedostępna i której nie mielibyśmy poznawać i zgłębiać. To wspaniałe, że niektórzy z nas mogą z pełnym przekonaniem zgłębiać zawiłe teorie fizyki nuklearnej czy tajniki gramatyki sumeryjskiej, wiedząc, że idą za Bożą wolą, jeśli tylko dana dyscyplina jest Jego powołaniem dla nich. Bożą wolą jest, byśmy opanowywali wiedzę ze wszystkich dziedzin ludzkiej wiedzy i doświadczenia.
 Czego potrzeba, żeby naprawdę poznać Jezusa? Potrzeba ciężkiej pracy w każdej dziedzinie życia oraz mozolnego wysiłku w rzeczach, od których trzymamy się z daleka. W poznawaniu Chrystusa nie kryje się żadna magia i nie ma tam żadnej drogi na skróty. Wierzący muszą podwinąć swoje duchowe rękawy i zabrać się do dzieła, które On im wyznaczył. Oczywiście możemy liczyć na Bożą pomoc, ale Bóg nigdy nie zrobi za nas tego, co sami mamy zrobić. Odpoczynek nie jest naszym przywilejem; naszym obowiązkiem i powołaniem jest praca. Radość płynąca z pracy jest czymś, czego musimy się nauczyć i dlatego nasze społeczeństwo jest tak zorganizowane, by umożliwić ludziom wykonywanie pracy. Bez zewnętrznej presji nigdy byśmy nie dokonali rzeczy mających największy wpływ na nasze odkupienie. (za: Każdy dzień)