10 grudnia - Powab legalizmu

Wy zaś będziecie dla Mnie królestwem kapłanów i moim ludem świętym. - Księga Wyjścia 19,6

Przeczytaj: Ewangelia wg św. Mateusza 15,8-9 

 Jest w Biblii kilka przenośni opisujących relację między Bogiem a Jego ludem. Jedną z nich jest zbiorowa metafora dotycząca ustanowienia Izraela jako odrębnej jednostki politycznej na Bliskim Wschodzie. Kiedy Bóg powołał Mojżesza, żeby wyprowadził Izrael z Egiptu, zrobił to po to, by mogli stać się odrębnym narodem. Izrael przestał być grupą mniejszościową istniejącą wewnątrz innego narodu; Boży lud miał być narodem świętym i królestwem kapłanów.
 W narodzie musi panować ład i żeby go utrzymać, konieczny jest system prawny. Fakt, że system prawny Izraela miał charakter religijny oznacza, że Izraelici mieli kapłanów oraz oficjalny system wychwalania Boga. Księgi takie jak Księga Wyjścia, Księga Kapłańska i Księga Liczb, należące do Pięcioksięgu, zawierają sprawozdanie ukazujące jak wyglądało ustanowienie tego prawnego i religijnego systemu. Stary Testament podsumowuje całe to ustawodawstwo jednym słowem: Tora czyli Prawo.
 Autorytet Tory opierał się na fakcie, że była ona objawieniem udzielonym Izraelowi przez Boga, Jahwe; objawieniem danym Mojżeszowi – przywódcy Izraela. Kwestionowanie którejkolwiek części Prawa było odbierane jako wyzwanie rzucane samemu Jahwe. Prawo zostało nadane nie po to, by stanowić dla Izraelitów kłopotliwy ciężar, ale by ich chronić i realizować Boże odkupieńcze cele dla świata poprzez utrzymywanie ich narodowej integralności i jedności.
 W tym momencie dziejów Izraela pojawiło się pewne subtelne zagrożenie. Wiedzieli, co obraża Świętego Boga i mogli z łatwością odwrócić uwagę od Dawcy Prawa, kierując ją na samo Prawo, podobnie jak Adam i Ewa odwrócili wzrok od Stwórcy, skupiając się na jednym niewielkim elemencie stworzenia. Tak jak Adam i Ewa uważali, że znajdą spełnienie po spożyciu owocu, tak samo wielu Izraelitów nabrało przekonania, że ich zbawienie zależy od samego Prawa, a nie od Jahwe, który im je dał. Oddając się bałwochwalstwu, zyskujemy to, co stworzone, jednocześnie tracąc Stwórcę. W legalizmie stajemy się przekonani o własnej sprawiedliwości, tracąc zarazem Tego, który jest sprawiedliwy.
 W legalizm można wpaść szybko i niepostrzeżenie. Czy jesteś oddany sprawiedliwemu Bogu czy raczej Jego Prawu? Zdarza się nawet, że chrześcijanie popadają w bałwochwalcze oddanie Biblii. Mamy uwielbiać Tego, którego Biblia nam objawia. Komu lub czemu ty jesteś oddany? (Każdy dzień)