20 grudnia - Czystość (1)

"Zadajcie więc śmierć temu, co ziemskie w ciele: nierządowi, nieczystości, namiętności, złym pragnieniom i chciwości, która jest bałwochwalstwem. Przez nie nadchodzi Boży gniew na synów buntu. Gdy żyliście wśród nich, wy także postępowaliście podobnie. Teraz zaś odrzućcie od siebie to wszystko: gniew, rozdrażnienie, złość, bluźnierstwa, obmowy" (Kol 3, 5-8).

1. Boski Mistrz powiedział: "Ducha tego rodzaju nie można wyrzucić inaczej jak tylko modlitwą (Mk 9,29). I jeszcze: "Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie" (Mt 26,41).

Potrzebne są zatem trzy środki: umartwienie, unikanie okazji i modlitwa.

Umartwienie. Jest ono przede wszystkim wewnętrzną i zewnętrzną pokorą. Wielu, zanim stało się nieczystymi, było dumnych i pewnych siebie. "Bóg, który nie może cierpieć z powodu pychy gnieżdżącej się w duszy, maksymalnie się upokarza... Pozwala jej poznać własną słabość... pozwala, aby nękały ją najbardziej wstrętne pokusy, przed którymi bardzo trudno się nie ugiąć, a które są najbardziej haniebne pośród wszystkich i które sieją wielki nieład i zamęt. Kiedy jesteśmy przekonani, że sami z siebie nie jesteśmy w stanie żyć w czystości, powinniśmy powtarzać modlitwę św. Filipa Nereusza: "Boże mój, nie ufaj Filipowi, bo Cię zdradzi" (Olier). Wszyscy mją się czego obawiać: ci, którym zdarzyło się już upaść, aby pokusy nie wróciły ze zdwojoną siłą. Ci, którzy nigdy nie upadli, bo kryzys przyjdzie; świeccy i zakonnicy, dojrzali i starcy, dusze święte i młodzież. Dopóki mamy ciało, będą tysiące pokus i podstępów nieprzyjaciela. Pokora, która jest prawdziwym poznaniem samego siebie, doprowadzi nas do otwarcia duszy przed spowiednikiem, do świętego strachu przed grzechem i do codziennej pokornej modlitwy do Pana.

2. Oprócz umartwienia zewnętrznego ciało musi być dyscyplinowane i poddane duszy: "Biorę w karby i opanowuję swoje ciało, abym głosząc innym naukę, sam nie został odrzucony" (1 Kor 9, 27). Konieczna jest wstrzemięźliwość, czasem post, a także zewnętrzne praktyki pokutne.

Czas odpoczynku musi być tak zorganizowany, aby był wystarczający, ale by nie było go za dużo. Lenistwo uczy wielu złych rzeczy.

Oczy są oknami duszy: przez nie wchodzą obrazy, wyobrażenia, potem myśli. Hiob mówił, że zawarł przymierze ze swoimi oczami, aby nie doświadczać wewnętrznych pokus (Hi 31,1). Syracydes mówi, że absolutnie unikać należy zatrzymywania wzroku na pięknej kobiecie, ponieważ "wielu zgubiła uroda kobiety, miłość do niej pali jak ogień" (Syr 9,8). Dotyk jest bardzo niebezpieczny, ponieważ pobudza wyobrażenia zmysłowe; należy powstrzymać się od niewinnych dotknięć, przytulania itd., ponieważ rozbudzają żądzę. Olier mówił: "Raczej cierpieć każdy rodzaj wewnętrznego męczeństwa, znosić natręctwa ciała i diabła, niż dotykać się, szczególnie w momencie pokusy".

Umartwić należy również język i słuch; za wszelką cenę unikać wolnych, niepotrzebnych konwersacji. Chorobliwa ciekawość i chęć, by posiąść wiedzę, oraz chory sposób wypowiadania się są przyczyną wielkiego zła oraz niezliczonych pokus i wyobrażeń. Łatwo zdarza się, ze dusza modli się o to, aby nie była "wiedziona na pokuszenie" (por. Mt 6,13), a sama wychodzi pokusie naprzeciw. Święty Paweł ostrzega: "Nie pozwalajcie sobie na niedorzeczne gadanie czy niestosowne żarty, to nie przystoi świętym" (por. Ef 5, 4).

3. "Bóg jest wierny swoim obietnicom i nie pozwoli, byście byli kuszeni ponad siły, lecz dopuszczając pokusę, wskaże sposób jej przezwyciężenia. Dzięki łasce Bożej przyniesie wam ona duchowy owoc", mówi św. Paweł (por. 1 Kor 10,13).

Rachunek sumienia. - Mam prawdziwą, wewnętrzną nieufność do samego siebie? Praktykuję umartwienia zmysłów?' Uciekam, pełen ufności, do Pana?

Postanowienie. - Ponieważ nie jestem zdolny, aby wzorem wielu świętych podejmować wielkie dzieła pokutne, przynajmniej podejmę małe umartwienia ducha i zmysłów.

Modlitwa. - "Oczyść, Panie, ogniem Ducha Świętego nasze sumienia i serca, abyśmy służyli Tobie w czystości ciała i podobali się dzięki niewinności duszy".

za: J. Alberione, Krótkie medytacje na każdy dzień roku, Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2014.