11 stycznia - Przed i po

My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu. - 2 List do Koryntian 3,18 

Przeczytaj: List do Tytusa 3

 Bóg nie tylko chce nam przebaczyć. On również pragnie nas odnowić, uczynić z nas kogoś nowego. Przebaczenie to początek. Ono usuwa wszystko to, co oddziela nas od siebie nawzajem. Bóg przebacza nam nasze przewinienia wobec Niego i już ich nie pamięta. A więc, kiedy nas widzi, nie czuje się dotknięty. My zaś przyjmujemy Jego przebaczenie, po czym, kiedy zwracamy się do Boga, nie robimy tego przerażeni czy w poczuciu winy. Ta osobista relacja między nami a Bogiem jest zdrowa, dobra i naznaczona wolnością. Ale On chce zrobić jeszcze więcej: chce nas przemienić, żebyśmy byli przygotowani na przyszłość całkowicie różną od naszej przeszłości. Przebaczenie i odnowienie są jak dwie strony tej samej monety: nie da się ich rozdzielić. Zbawienie to coś więcej niż zmiana w zapisie naszego życia. To zmiana w nas samych. Dotyka naszego grzechu, naszej naturalnej skłonności skłaniającej nas do popełniania grzechów. Ono kształtuje to, kim jesteśmy, a także to, co robimy. Paweł jasno to ukazuje, pisząc do swojego zastępcy – Tytusa. Zwróć uwagę, w jaki sposób o tym mówi: Niegdyś bowiem i my byliśmy nierozumni, oporni, błądzący, służyliśmy różnym żądzom i rozkoszom (List do Tytusa 3,3).

 Chrześcijanie mają za sobą przeszłość, która nie jest powodem do dumy, ale nie warunkuje ich przyszłości. Paweł jasno stwierdza: Gdy zaś ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela, naszego Boga, do ludzi (…) zbawił nas (List do Tytusa 3,4-5). Ta zmiana polega na obmyciu dokonującym się, kiedy rodzimy się na nowo oraz przez odnowę poprzez Ducha Świętego. Wtedy otrzymujemy nowe życie i nawiązujemy nową relację z Bogiem.

 A więc moja teraźniejszość różni się od mojej przeszłości. Różnią się, ponieważ różne są źródła, z którego pochodzi to, co było przedtem i to, co jest teraz. To, co było wcześniej, miało swoje źródło „we mnie”, w którym nie było Boga. To, co jest obecnie, wypływa z życia samego Boga, który teraz żyje we mnie. Nic dziwnego, że widać różnicę. (za: Każdy dzień)