14 stycznia - Więcej niż oczekujemy

Teraz ukazał nam ją [łaskę] przez pojawienie się naszego Zbawiciela Chrystusa Jezusa, który pokonał śmierć i skierował nas ku życiu wiecznemu przez Ewangelię. Ja zaś zostałem jej głosicielem, apostołem i nauczycielem. - 2 List do Tymoteusza 1,10-11 (BW-P) 

Przeczytaj: Ewangelia wg św. Marka 8,27-38

 Za czasów Jezusa Izraelici myśleli inaczej, niż myślał Bóg, a więc kiedy przyszedł na świat – ukrzyżowali Go. Odrzucili Boga, ponieważ nie pasował do ich schematów. Sądzili, że wiedzą, w jaki sposób Mesjasz ma się pojawić. Kiedy Jezus nie dorósł do ich oczekiwań, doszli do wniosku, że jest groźnych heretykiem, więc Go zabili. Również uczniowie nie takiego Jezusa oczekiwali. Oni Go nie ukrzyżowali – po prostu Go porzucili. W samym środku szalejącej bitwy odwrócili się i uciekli.
 Głównym powodem, dla którego odwrócili się od Jezusa było to, że ich myślenie różniło się od Jego myślenia. Nie rozumieli Go. Nie zachowywał się tak, jak, ich zdaniem, powinien zachowywać się Mesjasz, a to powodowało w ich umysłach zamęt i chaos.
 Jedną z rzeczy, których nie mogli pojąć, był ogrom Bożej miłości, niewiarygodne granice, do których Bóg gotów był się posunąć, by odkupić ludzkość. Nie spodziewali się poświęcenia, na jakie się zdobył. Wykroczył daleko poza ich oczekiwania, dlatego nie pojęli ogromu Jego miłości.
 Jak daleko był gotów się posunąć, by odkupić nas dla siebie? Był gotów przyjść jako człowiek, abyśmy mogli stworzyć sobie Jego obraz w naszym ludzkim umyśle. Umożliwił nam ujrzenie Boga jako człowieka, byśmy Go rozumieli, kiedy do nas mówi. Ta Boża miłość i gotowość, by przyjąć ludzką postać dla dobra ludzkości, wykraczała daleko poza oczekiwania wszystkich uczniów. Nie wiedzieli, co począć z tak ofiarną miłością. (za: Każdy dzień)