25 stycznia - W pierwszej czy w trzeciej osobie?

Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: Jestem, Który Jestem. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: Jestem posłał mnie do was. - Księga Wyjścia 3,14

Przeczytaj: Księga Wyjścia 3
 Książki teologiczne zawsze pisane są w trzeciej osobie. Traktują Boga jak przedmiot studiów i rzadko kiedy słyszymy, że ktoś się nawrócił, czytając książkę o tematyce teologicznej. Jedyną drogą do nawrócenia danej osoby jest zrozumienie, że Bóg nie jest w trzeciej osobie ale w pierwszej. To On musi się stać podmiotem, a my – przedmiotem. Niestety, większość chrześcijaństwa usilnie stara się utrzymać Boga w trzeciej osobie. Jednak zbawienie nie będzie możliwe, dopóki On nie będzie w pierwszej osobie i dopóki nie staniemy z Nim twarzą w twarz.
 Bóg przedstawia się Mojżeszowi jako JESTEM, KTÓRY JESTEM. Inaczej mówiąc „JESTEM JA JESTEM”. Bóg chciał, by Mojżesz przekazał ludowi Izraela, że JESTEM go do nich posłał. Chciał być w pierwszej osobie nie tylko dla ich przywódcy, ale dla każdego mężczyzny, kobiety i dziecka z ludu Izraela. Niestety, skrybowie, którzy dokonali przekładu Starego Testamentu, tworząc jego grecką wersję, Septuagintę, zmienili „JESTEM, KTÓRY JESTEM” na „JESTEM Tym, Który Jest”. To przeniosło punkt ciężkości z pierwszej osoby w języku hebrajskim na trzecią osobę w grece.
 Czy Bóg jest dla ciebie w trzeciej czy w pierwszej osobie? Czy mówisz o Nim, pracujesz dla Niego, czytasz o Nim? Czy też mówisz, pracujesz i czytasz z Nim? Czy twoje życie jest obcowaniem twarzą w twarz z JESTEM?
za: Każdy dzień