6 stycznia - Jego obecność, a nie znaki od Niego

Pozwól mi poznać Twoje drogi, pozwól mi poznać Ciebie samego. - Księga Wyjścia 33,13 (BW-P) 

Przeczytaj: Księga Wyjścia 33
 W Księdze Wyjścia, w rozdziale 33, Bóg mówi Izraelitom, żeby spakowali swój dobytek i wyruszyli, ponieważ jest gotów poprowadzić ich do Ziemi Obiecanej. Mojżesz z uwagą słucha wskazówek Jahwe, a potem od razu Mu odpowiada. Chce wiedzieć, kogo Bóg mu ześle do pomocy, by dzielił z nim ciężar przywództwa. Mojżesz czuje się przytłoczony problemami swojego ludu – narzekaniem, skargami, grzechami i krytyką, które wydają się nie mieć końca. Uświadamia sobie gorące pragnienie Bożej obecności. I Bóg uspokaja go, mówiąc: Moje oblicze będzie szło z tobą…

 Mojżesz z wdzięcznością i rozpaczą woła do Jahwe: Pozwól mi poznać drogi Twoje, pozwól mi poznać Ciebie samego. Zastanów się przez chwilę nad sytuacją, w jakiej znajdował się Mojżesz.

 Był świadkiem, jak krzew stał w ogniu, a liście nawet nie zbrązowiały. Usłyszał głos wychodzący z tego płonącego krzewu. Kazano mu rzucić laskę, a kiedy to zrobił, przemieniła się w węża. Widział kolejne plagi. Widział, jak potężny faraon ustępuje i doświadcza upokorzenia. Stał na brzegu morza i był świadkiem, jak wody się rozstąpiły, by lud mógł bezpiecznie przejść na drugą stronę. Pił wodę, która wytrysnęła ze skały, ponieważ tak jej wcześniej rozkazał. Karmił się manną i przepiórkami. Stał na szczycie dymiącej góry, nie pocąc się i otrzymał prawa Boże bezpośrednio z Jego ręki. Był naocznym świadkiem tych wszystkich wydarzeń, a jednak wołał do Boga, prosząc, by mógł Go lepiej poznać. Chciał poznać źródło tych wszystkich cudów. Chciał poznać samego Boga.

 Większość z nas cieszą Boże fajerwerki. Mojżesz już je wszystkie widział, a jednak jego serce łaknęło czegoś więcej – poznania samego Boga. Czy twoje serce pożąda Bożych znaków, czy też Jego samego? 
za: Każdy dzień