3 lutego - Boży jeźdźcy

W tej chwili odezwał się jeździec stojący wśród mirtów i odpowiedział tymi słowami: To są ci, których Pan posłał, aby obiegli ziemię. - Księga Zachariasza 1,10 

Przeczytaj: Księga Zachariasza 1,1-7

 Są chwile, kiedy jako chrześcijanie jesteśmy sobą rozczarowani i w rozpaczy zastanawiamy się, czy kiedykolwiek zdołamy być takimi, jakimi Bóg nas stworzył i zamierzył. Takie myśli zazwyczaj pojawiają się w wyniku jakiegoś niepowodzenia w naszym życiu, kiedy zdajemy sobie sprawę, że nie postąpiliśmy tak, jak Bóg oczekiwał. Wtedy pełni żalu wracamy do Boga, ale w naszym sercu czai się rozpacz wynikająca ze świadomości, że zawiedliśmy.

 Tego samego doświadczał lud Izraela podczas niewoli w Babilonie. Powoli pogodzili się z porażką, przekonując siebie, że być może Bóg już niczego więcej nie miał dla nich w swoim planie. Zaczęli się nad sobą użalać, uważając, że Bóg o nich zapomniał. Sytuacja, kiedy toniemy w żalu i oskarżamy Boga, że o nas zapomniał, jest smutna i przygnębiająca dla każdego wierzącego.

 Zachariasz był prorokiem wysłanym do ludu Judy podczas wygnania w Babilonie. Otrzymał wizję, w której ujrzał kilku jeźdźców przemierzających całą ziemię, spytał więc Boga, co to znaczy. Pan odpowiedział, że to Jego wysłannicy, których zadaniem było przemierzenie całej ziemi i zdanie sprawy Bogu o tym, co znaleźli. Bóg dokładnie wiedział, co się dzieje z Jego ludem, ale chciał ich o tym upewnić.

 Nie ma na świecie nawet jednego wydarzenia, którego Bóg nie byłby świadomy. Możemy uważać, że o nas zapomniał, ale On wie o każdej chwili i każdej godzinie naszego istnienia. On wie o wszystkim, co się nam przydarzyło. Jego wzrok stale na nas spoczywa i nigdy go od nas nie odwraca. Nie zostawia nas samych. Nigdy nie spuszcza nas z oczu.
(za: Każdy dzień)