Ks. Piotr Odziemczyk: nie można dopuścić do powtórnej wiktymizacji osoby wykorzystanej seksualnie

"Pierwsze spotkanie jest bardzo ważne, i nie można dopuścić, by doprowadzić do powtórnego zranienia, wiktymizacji osoby pokrzywdzonej" - powiedział ks. Ks. dr Piotr Odziemczyk, delegat ds. ochrony dzieci i młodzieży w archidiecezji warszawskiej. Podczas konferencji pt. „Budowa w Kościele w Polsce systemu przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich” duchowny omówił pracę delegata w diecezji.

Ks. Odziemczyk odkreślił, że polega ona przede wszystkim na empatii, właściwym podejściu do osoby wykorzystanej i jej dramatu. Delegat to osoba, która jako pierwsza w imieniu biskupa przyjmuje zgłoszenie o wykorzystaniu seksualnym. 

Prelegent zaznaczył, że pierwsze spotkanie jest bardzo ważne, i nie można dopuścić, by doprowadzić do powtórnego zranienia, wiktymizacji osoby pokrzywdzonej. Osoba zgłaszająca krzywdę nie może mieć wątpliwości co do tego, czy jest uznawana za wiarygodną. Podkreślił, że dramatem osoby wykorzystanej jest to, że ona musi udowadniać, że coś się wydarzyło, podczas gdy z oczywistych względów ciężko np. o przywoływanie świadków takiego czynu. 

- Mając do czynienia z wieloma osobami wykorzystanymi seksualnie, boli mnie bardzo, kiedy taka osoba w sposób publiczny jest oczerniana, podważa się jej wiarygodność, wyciąga różne rzeczy z przeszłości - mówił ks. Odziemczyk, zaznaczając, że takie podejście jest po prostu nieuczciwe i złe, wynika z nieznajomości problemu i konsekwencji towarzyszących osobie pokrzywdzonej. 

Omawiając pracę w archidiecezji warszawskiej, ks. Odziemczyk wskazał, że jego praca polega na przyjęciu zgłoszenia osoby wykorzystanej i nadanie biegu sprawie, zgodnie z wytycznymi Stolicy Apostolskiej i Konferencji Episkopatu Polski. Delegat prowadzi dochodzenie wstępne kanoniczne, przyjmuje zgłoszenie, bada fakty, gromadzi dowody i dokumentację. Wstępne dochodzenie trwa od miesiąca do dwóch. Bez względu na to, czy sprawę udało się delegatowi uprawdopodobnić czy nie, cała sprawa przekazywana jest do Kongregacji Nauki Wiary. "Przypadków jest wiele, oczekujemy na dalsze wskazówki od Kongregacji, która zleca dalsze postepowanie, np. karno-sądowe" - wyjaśnił delegat. Zwrócił uwagę na konieczność pracy nad zmianą mentalności w tych sprawach.

W archidiecezji warszawskiej z czasem biuro delegata zostało rozbudowane, głównie ze względu na powiększenie się ilości zgłoszeń, zwłaszcza po filmach braci Sekielskich. Do Warszawy dzwonią też osoby z innych diecezji, są wtedy kierowane do odpowiednich lokalnych miejsc. Biuro delegata zaangażowane jest też w działanie profilaktyki, skierowane głównie do księży, odpowiedzialnych za wspólnoty, diakonów - poprzez formacyjne spotkania i konferencje.

W skład Biura wchodzi delegat i duszpasterz; dwie osoby odbywają szkolenie w Centrum Ochrony Dziecka i już pomagają delegatowi - jest to ksiądz i świecka, pani Beata Chojnacka. "Bardzo ważne jest, by kobieta również była delegatem, zwłaszcza dla pokrzywdzonych kobiet" - zaznaczył ks. Odziemczyk. 

W Biurze jest też kurator diecezjalny, który nadzoruje ograniczenia nałożone na oskarżonego kapłana lub kuratorów jemu przydzielonych.  

- Od osoby wykorzystanej seksualnie jak i od sprawcy nie przyjmuje się żadnych przysiąg o zachowanie tajemnicy. Jest przyjmowana przysięga od świadków na mówienie prawdy - zaznaczył delegat archidiecezji warszawskiej. 

*** 

Konferencja pt. „Budowa w Kościele w Polsce systemu przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich” prowadzona w trybie on-line zorganizowana została przez KAI we współpracy z Koordynatorem KEP i Biurem Delegata KEP ds. ochrony małoletnich.

dg / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 13 stycznia 2021
Wydawca: KAI; Red. Naczelny Marcin Przeciszewski

Komentarze