Posty

Były generał michalitów: co z tego, że naród polski został nazwany narodem maryjnym?

Co z tego, że naród polski został nazwany narodem maryjnym? – pytał w homilii ks. Aleksander Ogrodnik, były przełożony generalny michalitów. Przewodniczył on w pierwszą sobotę czerwca nabożeństwu fatimskiemu w Sanktuarium św. Michała Archanioła i bł. ks. Bronisława Markiewicza w Miejscu Piastowym na Podkarpaciu. Za kadencji ks. Ogrodnika w 1979 r. rozpoczęto odprawianie tutaj nabożeństw fatimskich. Kaznodzieja stwierdził, że wszystkie najszlachetniejsze porywy serca polskiego jak idealizm, patriotyzm, serdeczność, uczynność, gościnność, odwaga, silna wiara i nieugiętość znalazły swój najpiękniejszy wyraz w kulcie Maryjnym. – Dlatego nie ma w Polsce kościoła bez jej ołtarza, dlatego nie ma polskiego domu, gdzie by nie było jej obrazu, dlatego nie ma dłuższej drogi w Polsce, gdzie by nie było jej kapliczki – mówił. – Co z tego, że naród polski został nazwany narodem maryjnym? – pytał. Zauważył, że mimo tego, że Polacy od zawsze modlili się na różańcu, naszego kraju nie ominęły z

Kard. Montenegro: główną troską Kościoła nie są struktury i programy, ale Miłość wobec cierpiących

Główną troską Kościoła nie mogą być struktury, organizacja lub programy, ale Miłość pisana wielką literą. Miłość Boga, którą mamy wnieść w życie cierpiących, samotnych, pogrążonych w rozpaczy, chorych lub opuszczonych. To nasza główna działalność, w której musimy być coraz bardziej skuteczni – podkreślił kard. Francesco Montenegro z sycylijskiej archidiecezji Agrigento, który wygłosił w niedzielę homilię podczas Mszy św. sprawowanej w X Święto Dziękczynienia. Po raz pierwszy odbywa się ono także wewnątrz Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Publikujemy tekst homilii: "Dzień Dziękczynienia" zbiega się w tym roku z dwoma wydarzeniami łaski: Uroczystością Pięćdziesiątnicy, która pozwala doświadczyć mocy i świeżości Ducha Świętego, oraz setną rocznicą śmierci św. Alberta Adama, "brata Alberta". Serdecznie dziękuję Drogiemu Współbratu Kazimierzowi za zaproszenie mnie do przewodniczenia tej Eucharystii. Razem z Nim pozdrawiam Was wszystkich: braci biskupów, sza

Kard. Nycz na X Święcie Dziękczynienia: dziękujemy i modlimy się za tych, którym możemy pomagać

Dziękujemy i modlimy się dziś za tych, którym możemy, chcemy i powinniśmy pomagać – powiedział metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz na początku uroczystej Mszy św. sprawowanej w X Święto Dziękczynienia, które odbywa się po raz pierwszy także wewnątrz Świątyni Opatrzności Bożej na Polach Wilanowskich w Warszawie. Podczas X Święta Dziękczynienia, obchodzonego w tym roku pod hasłem „Dziękujemy za chleb”, wierni w sposób szczególny będą wyrażać dziękczynienie Bogu za życie i posługę św. Brata Alberta Chmielowskiego, który dla najbiedniejszych stał się prawdziwym chlebem, a także za wszystkie dzieła charytatywne oraz ludzi włączających się w posługę potrzebującym. „W dziękczynieniu tym pragniemy zamknąć to wszystko, czym chleb jest dla człowieka i czego jest symbolem” - powiedział we wstępie do liturgii kard. Kazimierz Nycz. - Dziękujemy na pierwszym miejscu za Chleb Eucharystyczny, Ciało Chrystusa, którym Kościół karmi swych wiernych. Dziękujemy za ludzi, o których można po

Franciszek: uczmy się od św. Pawła gorliwości, wytrwałości i modlitwy

Do uczenia się od św. Pawła Apostoła gorliwości w głoszeniu Ewangelii, wytrwałości pośród prześladowań oraz wierności na modlitwie zachęcił papież podczas dzisiejszej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Ojciec Święty nawiązał do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (Dz 22,30;23,6-11), ukazującego Apostoła Pawła przed Sanhedrynem. Zaznaczył, że jego życie zawsze było pełne dynamizmu. Chodził z miejsca na miejsce, głosząc Ewangelię, a kiedy tego nie czynił – pracował. Trawił go ogień wewnętrzny, gorliwość apostolska, nie unikał trudności. Franciszek podkreślił, że gorliwość apostolska św. Pawła sprawiała, iż musiał znosić prześladowania, był bowiem uważany za burzyciela. Ale Duch Święty podsunął jemu pomysł, aby użyć nieco podstępu. Apostoł wiedząc, że jedna część oskarżycieli składała się z saduceuszów, którzy nie wierzyli w zmartwychwstanie, a druga z faryzeuszów wierzących w zmartwychwstanie powiedział: „Jestem faryzeuszem, bracia, i synem faryzeuszów, a stoję przed sądem z

Franciszek w Genui

Papież Franciszek odwiedził 27 maja Genuę w północnych Włoszech. To właśnie stamtąd w 1929 r. jego ojciec i dziadkowie odpłynęli do Argentyny. Na wizytę w tym portowym mieście Ojciec Święty przeznaczył cały, bardzo intensywny dzień. Spotkał się tam robotnikami, duchowieństwem i młodzieżą. Zależało mu na jak najbardziej spontanicznym charakterze wizyty. Dlatego podczas tych spotkań zamiast wygłosić przemówienie odpowiadał na pytania zebranych. Ponadto zjadł obiad z przedstawicielami najuboższych i odwiedził chore dzieci w szpitalu pediatrycznym. Zwieńczeniem wizyty była Msza św. dla ogółu wiernych. Ochrona praw pracowniczych Kwestię godności ludzkiej pracy oraz ochrony praw pracowniczych poruszył Ojciec Święty podczas spotkania z pracownikami zakładów stalowych Ilva w Genui. Franciszek odpowiedział na cztery pytania zadane przez przedsiębiorcę, przedstawicielkę związków zawodowych, pracownika związanego z duszpasterstwem i osobę bezrobotną. Zwracając się do przedsiębior

Rosja: kapłan – ojciec 18 dzieci – najbardziej wielodzietny duchowny w Kościele rosyjskim

Ks. protojerej Ioann Osiak z Rostowa nad Donem z żoną Nadieżdą, mający 18 dzieci i 26 wnucząt, tworzą najbardziej wielodzietną rodzinę kapłańską w Rosyjskim Kościele Prawosławnym. Duchowny jest przy tym bardzo aktywny zawodowo i w życiu kościelnym, pełniąc wiele funkcji w swej eparchii (diecezji) rostowsko-nowoczerkaskiej. W rozmowie z rosyjskim portalem chrześcijańskim „ Błagowiest-Info” ks. Osiak opowiedział o swej rodzinie, w której się urodził w 1964 i o tej, którą założył oraz o zadaniach i problemach wychowawczych. Okazuje się, że również jego rodzice mieli 18 dzieci, podczas gdy rodzice jego żony – siedmioro. „I wszystko to były rodziny prawosławne” – podkreślił z dumą duchowny. Dodał, że uważali swych rodziców za ludzi świętych i widzieli, „jak kochają się wzajemnie”. Kapłan zaznaczył, że jego matka była „ matką-bohaterką”, ale państwo im nie pomagało, gdyż byli ludźmi wierzącymi. Na wszelką prośbę o wsparcie słyszeli odpowiedź: „Niech wam Bóg pomaga!”. Według ks. Ioan

Św. Rita (22 maja)

Ta zakonnica, żyjąca na przełomie XIV i XV w., jest uważana za orędowniczkę w trudnych sprawach rodzinnych. Margherita (od tego pochodzi skrót: Rita) urodziła się w 1367 r. w Cascia w środkowych Włoszech. Wbrew woli została zmuszona do małżeństwa z Ferdinandem Mancinim, któremu urodziła dwóch synów. Brutalny małżonek został zamordowany w 1401 roku, obaj synowie przysięgli krwawą zemstę. Rita modliła się gorąco, aby jej dzieci nie były mordercami. Obaj zginęli w 1402 roku w czasie epidemii. Chciała wstąpić jako pustelnica do zakonu augustianek w Cascia, ale nie została przyjęta. Tradycja mówi, że w nocnym widzeniu ukazali się jej święci Jan Chrzciciel, Augustyn i Mikołaj z Tolentino, którzy zaprowadzili ją do bram zakonnych. Po wielokrotnych odmowach prośba została wysłuchana i w 1407 roku Ritę przyjęto do wspólnoty augustiańskiej. W zakonie Rita prowadziła surowe życie pokutne. Ciągle rozważała Mękę Pańską, a na znak, że bezpośrednio uczestniczy w tej męce, cierń utkwił jej w czole. T