Posty

Watykan: dekrety o heroiczności cnót o. Serafina Kaszuby i matki Róży Czackiej

Ojciec Święty przyjął wczoraj na audiencji prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Angelo Amato, SDB i upoważnił tę dykasterię do opublikowania dekretu o męczeństwie 1 lipca 1981 roku w Gwatemali o. Tullio Maruzzo OFM oraz tercjarza franciszkańskiego, Luigi Obdulio Arroyo Navarro. Ponadto 7 dekretów o heroiczności cnót. Dotyczą one m.in. o. Serafina Kaszuby OFM Cap oraz matki Róży Czackiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. O. Serafin Kaszuba urodził się 17 czerwca 1910 roku w Zamarstynowie – dzielnicy Lwowa. Był najmłodszy z czworga rodzeństwa. Alojzy, bo takie było jego chrzestne imię, był uczniem V gimnazjum im. Hetmana Żółkiewskiego. Po maturze w 1928 roku Alojzy zaczął nowicjat w klasztorze Kapucynów w Sędziszowie Małopolskim. W 1932 roku złożył śluby wieczyste, w następnym roku otrzymał święcenia kapłańskie. Przełożeni skierowali go na studia polonistyczne na Uniwersytet Jagielloński. Słuchał wykładów sławnych profesorów, m.in. Ignace

Jak mamy kochać Ojczyznę?

Kolejny tekst z pogadanek ks. Michała Sopoćki kierowanych do żołnierzy traktuje o miłości Ojczyzny, która ma się ujawniać między innymi w gotowości do jej obrony w wypadku zagrożenia jej suwerenności. Miłość do Ojczyzny ma się objawiać nade wszystko w czynie, w postawach lojalności wobec władz państwowych, w wypełnianiu praw i przepisów wydawanych przez odpowiednie organy państwowe. Niezastosowanie się do tych nakazów i zarządzeń grozi konsekwencjami, aż po utratę niezawisłości, czego niechlubne przykłady z przeszłości Autor przywołuje. Niech wczytanie się w pouczenia, kierowane wprawdzie głównie do żołnierzy, pobudzi do refleksji nad tym przejawem miłości do Ojczyzny, która się ujawnia w wiernej jej służbie, aż po gotowość jej obrony.  Ks. bp Henryk Ciereszko Miłość Ojczyzny nie może się objawiać tylko w uczuciach i słowach, lecz przede wszystkim w czynie. Uczucia bowiem nasze wewnętrzne ukrytymi zostać nie mogą, lecz objawiają się na zewnątrz w wyrazie twarzy, oczach, ruchach, g

W górach, nad Bałtykiem, na lotniskach – 7 października „Różaniec do granic”

W przyszłą sobotę 7 października w ponad trzystu kościołach stacyjnych na terenie 22 diecezji na obrzeżach Polski nastąpi modlitwa różańcowa o pokój dla Polski i całego świata. „Różaniec do granic” jest kontynuacją ubiegłorocznej Wielkiej Pokuty, która na Jasnej Górze zgromadziła 150 tys. osób. Tegoroczna modlitwa ma przyciągnąć nawet milion osób. Modlitwa różańcem odbędzie się w górach, na plażach Bałtyku, a nawet na czterech polskich lotniskach. „Różaniec do granic” to wielkie wydarzenie religijne, które będzie przeżywane w dwóch etapach. W pierwszej części wierni o godz. 10.30 zgromadzą się w 319 kościołach stacyjnych, położonych wzdłuż całej granicy Polski – od wybrzeża, przez tereny wschodnie i południe aż po granicę zachodnią. Tam wysłuchają konferencji, będą uczestniczyć w Eucharystii i przeżyją adorację Najświętszego Sakramentu. Potem przejdą lub przejadą na wyznaczone miejsce, nazwane „strefą modlitwy”. We wszystkich tych miejscach odbędzie się o godz. 14.00 modlitwa

Różaniec: historia i teologia

Październik nazywany jest miesiącem różańcowym. Kościół w tym czasie szczególnie zaleca tę prostą i zarazem głęboką modlitwę. Historia różańca Tradycja monastycznej modlitwy zwraca uwagę na ciągłą potrzebę trwania w Bożej obecności. Kolejno anachoreci, benedyktyni, cystersi, kartuzi słysząc słowa: "Nieustannie się módlcie" (1Tes 5,17), na wzór Chrystusa uświęcali poszczególne pory dnia i nocy, obok Eucharystii, rozważaniem Ojcze nasz oraz modlitwą stu pięćdziesięcioma psalmami.  Wschodni chrześcijanie, wzrastając w tradycji medytacji, wprowadzili powtarzanie wybranych słów Pisma: "Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu" czy "Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną". Czyniono to w rytm oddechu, posługiwano się często kamykami, by zliczyć ilość powtórzeń i pomóc w skupieniu. W późniejszych wiekach różaniec połączy rozmaite tradycje, w tym także hezychastyczną modlitwę Jezusową. Na Zachodzie przy klasztorach w VIII i IX w. uczono świeckich wiernyc

Co mamy kochać w Ojczyźnie?

W kolejnym tekście wyjętym z pogadanek ks. Michała Sopoćki, kierowanych do żołnierzy, odnajdujemy bardzo przemawiające i przekonujące wyjaśnienia i pouczenia, co i w jaki sposób powinniśmy kochać w Ojczyźnie. Jakże bardzo te wskazania odnoszą się do naszych czasów i okoliczności, jakie dziś można zaobserwować w naszym kraju. Ukochanie polskiej ziemi, które ma chronić przed łatwym jej wyzbywaniem się, czego szczytne przykłady z przeszłości autor przywołuje. Nade wszystko miłość do rodaków, która chroni przed sporami, waśniami, pieniactwem oraz zobowiązuje do troski wzajemnej o siebie, przez wspieranie siebie w kształtowaniu charakterów, zdobywaniu wiedzy, poznawaniu historii, trosce o piękno ojczystej mowy. Natomiast pośród czynników spajających duszę Narodu, wspomagających umiłowanie Ojczyzny wskazuje bł. Michał wiarę katolicką, która pozwoliła przetrwać Polakom czas zaborów, wynarodawiania, deprawowania Narodu. Kończy zatem tę pogadankę zachętą do zgłębiania wiary katolickiej i postę

Franciszek: wystrzegajmy się pustki duchowej, pielęgnujmy nadzieję (dokumentacja)

„Nadzieja podtrzymuje życie, chroniąc je, strzegąc i rozwijając” – powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. W swojej katechezie środowej papież mówił o wrogach nadziei, przestrzegając przed pustą duchową. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało około 20 tys. osób. Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski: Drodzy bracia i siostry, dzień dobry! W tym okresie mówimy o nadziei. A dzisiaj chciałbym się z wami zastanowić nad kwestią wrogów nadziei. Nadzieja bowiem, podobnie jak każde dobro na tym świecie ma nieprzyjaciół. Jak wszelkie dobra na świecie ma swoich wrogów. Przyszedł mi na myśl starożytny mit o puszce Pandory: otwarcie puszki rozpętuje wiele nieszczęść dla dziejów świata. Ale niewielu pamięta ostatnią część opowieści, otwierającą szczelinę światła: po tym jak wszystkie nieszczęścia wyszły z puszki, malutki dar zdaje się zemścić na wszelkim rozprzestrzeniającym się złu. Pandora, kobieta strzegąca puszki dostrzegła go na

"Przesłanie z Gietrzwałdu" - wkrótce premiera książki bł. o. Honorata Koźmińskiego

Wydawnictwo Fronda zaprasza na premierę książki bł. o. Honorata Koźmińskiego pt. "Przesłanie z Gietrzwałdu. Chwała Jezusowi poprzez Maryję Niepokalanie Poczętą" połączoną z otwarciem wystawy o błogosławionym kapucynie, pedagogu i założycielu wielu zgromadzeń zakonnych. Spotkanie odbędzie się 2 października w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej. Książka bł. o. Honorata Koźmińskiego pt. "Przesłanie z Gietrzwałdu. Chwała Jezusowi poprzez Maryję Niepokalanie Poczętą" czekała na wydanie ponad 100 lat. Jest to nigdy wcześniej niepublikowany tekst błogosławionego, duchowy komentarz do jednego z siedmiu najważniejszych, uznanych przez Kościół objawień maryjnych. Ojciec Honorat – mimo permanentnej inwigilacji i internowania w klasztorze – zamierzał szeroko rozpowszechnić wśród rodaków gietrzwałdzkie orędzie Matki Bożej. Błogosławiony uznał objawienia za szczególny znak Boży dla całego narodu polskiego i wyznaczenie misji dziejowej dla Polaków. Pracując w warszawskim k