Posty

Myśli Giuseppe Lazzatiego na luty

1. (...) Doświadczam w tym dniach, że medytacja jest przede wszystkim dialogiem, czyli prawdziwą rozmową z Bogiem, z Jezusem, z Maryją. Zdarza się, że przekształcamy rozmowę w rodzaj wysiłku intelektualnego zmierzającego do zgłębienia, na tysiąc sposobów, jakiejś prawdy; sądzę jednak, że popełniamy błąd (I, 33).   2. Sądzę, że modlitwa jest łatwiejsza i bardziej owocna, jeśli uczymy się jej od Najświętszej Maryi, niedoścignionej Mistrzyni życia wewnętrznego, czyli w łączności w Nią i z Jej duchem. Coraz bardziej przekonuję się, że święty różaniec jest naszą modlitwą i jeszcze raz ją wam polecam, jak to już czyniłem wcześniej (I, 23).   3. Doświadczenie, które jest moim udziałem od ponad 10 lat, a które w aktualnej mojej sytuacji znalazło nowe potwierdzenie, zachęca mnie do rozważenia zagadnienia określanego w dawnym języku jako demon popołudniowy. Chodzi o pokusę, która pojawia się pod postacią tęsknoty za tym, czego się wyrzekliśmy dla miłości Bożej, czyli do prawa do zał

Myśli Giuseppe Lazzatiego na styczeń

1. Proszę [Boga], aby Maryja uczyniła z Milites swoich naśladowców, pełnych łaski i pokory, żeby uczyniła z nich apostołów o wielkim sercu naszego Króla i Pana, a Jej Syna (I, 38). 2. Dobry Bóg w swej Opatrzności dopuścił tą ciężką próbę, z pewnością dla mojego i waszego dobra. Nie opuszcza mnie w niej jednak i udziela mi hojnie wielu łask pocieszenia, abym mógł Mu dziękować nawet za to, co z ludzkiego punktu widzenia najbardziej kosztuje, ale w sensie duchowym przynosi obfite owoce (I, 15). 3. W (...) atmosferze skupienia i wymuszonej separacji coraz bardziej odczuwam łączącą nas ponadnaturalną więź (I, 15). 4. (...) Jak nigdy czuję w sercu, że nasze małe i ukryte zastępy są mile widziane przez Chrystusa i muszą spełnić oczekiwania Króla (I, 16). 5. (...) Coraz bardziej jestem przekonany, powiedziałbym prawie namacalnie, że Bóg jest autorem naszego powołania, gdyż jest ono odpowiedzią na potrzeby naszych czasów (I, 16). 6. (...) Trzeba pracować nad głębokim nawróc

4. Trzy uwagi na temat nowej duchowości świeckiej

Czyta się i słyszy o nowej duchowości świeckich. Mówi się o niej w sposób życzeniowy - jako o warunku skutecznej obecności chrześcijan świeckich w społeczeństwie złożonym, podzielonym (są to przymiotniki pojawiające się w analizach socjologicznych), tak bardzo różniącym się od dawnego społeczeństwa. Społeczeństwo, które przesiało być społeczeństwem chrześcijańskim Prawdę mówiąc, wydaje mi się, iż owa różnica istnieje w większym stopniu w opracowaniach socjologów, niż w rzeczywistości. To prawda, że żyjemy w innym społeczeństwie, lecz wątpię, aby ta odmienność przejawiała się przede wszystkim w sferze kulturowej. Nasze społeczeństwo jest społeczeństwem, które utraciło w znacznej mierze poczucie wartości, z których się zrodziło, na których się opierało, którymi się karmiło. Mówiąc krótko i być może w jak najwyraźniejszy sposób - jest to społeczeństwo, które przestało być chrześcijańskie. Potrzeba nowej duchowości Moim zdaniem, to właśnie stąd, bardziej niż ze wspomnianyc

3. Duchowość chrześcijan świeckich

Należy przede wszystkim sprecyzować rzeczywiste znaczenie pojęcia duchowość, która, jak to określa tytuł, rozważana będzie w konkretnej rzeczywistości życia chrześcijańskiego i świeckiego. Proszę więc o wybaczenie, że zatrzymam się chwilę nad wyjaśnieniem, w jakim sensie używam tego terminu; obawiam się bowiem, iż mógłbym być nie zrozumiany bądź niewłaściwie zrozumiany. Autentyczne rozumienie pojęcia duchowości Mówiąc o duchowości z punktu widzenia teologii, mamy na uwadze już nie jakąkolwiek aktywność ducha, lecz taki wzorzec życia ludzkiego, które obiera Ducha Świętego za najwyższego przewodnika swoich wrodzonych zdolności - w specyficznym tego słowa znaczeniu. Wchodzimy więc tutaj w ową tajemnicę chrześcijańską, która ujawnia obecność Ducha w człowieku uczynionym w Chrystusie „nowym stworzeniem" (l Kor 3, 7); jego życie – zgodnie z nauczaniem św. Pawła w Liście do Rzymian - jest życiem synów Bożych, jeśli rozwija się ono pod kierunkiem Ducha Świętego: „Albowiem wszyscy