Myśli Giuseppe Lazzatiego na wrzesień
1. Osąd świata daje nam satysfakcję, wbija w pychę i zanim się spostrzeżemy wślizguje się w nasze serce mentalność faryzeusza z Ewangelii, który mówi: „nie jestem, jak inni ludzie...". I zadowoleni z siebie spoczywamy na laurach, rachunek sumienia wydaje nam się zbędny, a modlimy się raczej dlatego, żeby poczuć się w porządku, niż z potrzeby, która rodzi się z poczucia małości, skłaniającej do prośby o przebaczenie i o łaskę. Taka postawa nie jest najlepszym przygotowaniem do rekolekcji, może zniweczyć wiele łask i doprowadzić do tego, że staniemy się letni (tom II). 2. Rekolekcje wydadzą owoce, jeśli nasze serce będzie pełne pokory, a za wzór obierzemy nie tych, którzy nas otaczają, ale Boga. Jeśli będziemy mieli świadomość dystansu dzielącego nas od Niego, świadomość tego, że zbyt jesteśmy ciemnością, to w modlitwie i ascezie poszukamy ratunku dla dusz naszych (tom II). 3. Biada tym, którzy popadają w samozadowolenie! Powinno być to motto wszystkich, którzy idąc za wezw