Posty

Myśli Giuseppe Lazzatiego na wrzesień

1. Osąd świata daje nam satysfakcję, wbija w pychę i zanim się spostrzeżemy wślizguje się w nasze serce mentalność faryzeusza z Ewangelii, który mówi: „nie jestem, jak inni ludzie...". I zadowoleni z siebie spoczywamy na laurach, rachunek sumienia wydaje nam się zbędny, a modlimy się raczej dlatego, żeby poczuć się w porządku, niż z potrzeby, która rodzi się z poczucia małości, skłaniającej do prośby o przebaczenie i o łaskę. Taka postawa nie jest najlepszym przygotowaniem do rekolekcji, może zniweczyć wiele łask i doprowadzić do tego, że staniemy się letni (tom II). 2. Rekolekcje wydadzą owoce, jeśli nasze serce będzie pełne pokory, a za wzór obierzemy nie tych, którzy nas otaczają, ale Boga. Jeśli będziemy mieli świadomość dystansu dzielącego nas od Niego, świadomość tego, że zbyt jesteśmy ciemnością, to w modlitwie i ascezie poszukamy ratunku dla dusz naszych (tom II). 3. Biada tym, którzy popadają w samozadowolenie! Powinno być to motto wszystkich, którzy idąc za wezw

Myśli Giuseppe Lazzatiego na sierpień

1. Maryja dała światu Jezusa i z woli samego Jezusa jest naszą matką, jako ta, która rodzi każdego z nas dla Chrystusa lub rodzi Chrystusa w każdym z nas. W związku z tym, Maryja zajmuje centralne miejsce w dziele odkupienia. Na tyle centralne, ze wydaje się być współodkupicielką, począwszy od Betlejem, gdzie daje nam Jezusa /który dzięki jej FIAT stał się w niej Ciałem/ aż po Kalwarię, gdzie ofiaruje Jezusa i wraz z Nim, w duchu, jest ukrzyżowana dla zbawienia świata (tom II). 2. Z powodu tej ścisłej, ziemskiej więzi z Chrystusem [Maryja] ma udział w przywileju Jego zmartwychwstania i wraz z ciałem jest wzięta do nieba, gdzie, obok Chrstusa, podobnie jak na ziemi, jest dalej pośredniczką wszelkich łask. Dlatego też używane przez nas w litanii do Chrystusa Króla wezwanie „do Jezusa przez Maryję", jest głęboko osadzone w dogmatycznej prawdzie. Prosimy tam o przyjście upragnionego królestwa i zwracamy się do Maryi o pośrednictwo: „Adveniat per Mariam"! (tom II). 3. Czy

Myśli Giuseppe Lazzatiego na lipiec

1. Modląc się do Ducha Świętego, powinniśmy prosić go o uformowanie naszej wrażliwości na potrzeby tego typu wierności; żeby nam, osobom konsekrowanym, nie zdarzyło się uznać za mało istotne /jak to czyni wielu chrześcijan/ te rzeczy, które składają się na nasze powołanie a zatrzymać dla siebie to, co przyrzekliśmy oddać Bogu. Dlatego też najwyższą wagę należy przywiązywać do wierności w małych rzeczach (tom II). 2. Maryja, nawet po śmierci Jezusa nie idzie nauczać, a to, co wie o Jezusie, wyjawi apostołom i ewangelistom. Uczyni to jednak z pozycji pokornej gospodyni w domu Jana, który wziął ją do siebie. Lecz pozornie niewielka wartość rzeczy, które czyni Maryja, staje się nieocenioną wartością z powodu pełni łaski rozkwitającej w każdej z tych rzeczy, z powodu doskonałej miłości włożonej w każdą z nich, co z kolei czyni te rzeczy perfekcyjnymi oraz szczególnie miłymi Bogu (II, 23). 3. Wtedy to ukaże się w całej pełni swej przemieniającej wartości nasza czystość. Oczywiście,

Myśli Giuseppe Lazzatiego na czerwiec

1. Chciałbym pomóc wam w zrozumieniu, że jest absolutną koniecznością, abyśmy stali się posłusznymi i wrażliwymi narzędziami Ducha Świętego i poznali środki prowadzące ku temu celowi (I, 92). 2. (...) Najświętsza Maryja uczy mnie szybować myślą i uczuciem ku drogim mi tabernakulum, gdzie Jezus jest więźniem miłości i skąd prowadzi swe nauczanie. Z Nią się modlić wpatrując się w Jezusa, aby naśladować Jego cnoty... (I, 23). 3. Przed zstąpieniem Ducha Świętego apostołowie nie rozumieli większości nauk Mistrza, które powinni uczynić swoimi. Mistrzem życia wewnętrznego, który dopomógłby im w zrozumieniu głębokiego znaczenia słów Chrystusa, miał stać się Pocieszyciel zesłany przez Jezusa, aby “doprowadził ich do całej prawdy” (I, 92). 4. Pierwszą misją Ducha Świętego jest misja prawdy, która umożliwiła nam zgłębienie i dzielenie się Słowem Bożym (I, 94). 5. Rozważmy teraz, w jaki sposób Duch Święty wypełnia w nas swoją misję za pośrednictwem darów: mądrości i rozumu. Dar mą

Myśli Giuseppe Lazzatiego na maj

1. W unifikującej wizji naszej pobożności powinniśmy umieścić cześć dla Maryi. Nie jest to zwykła pobożność, ani nawet pierwsza spomiędzy form czci oddawanych świętym; gdyby tak było nic nie zrozumielibyśmy z prawdziwego znaczenia pobożności maryjnej (I, 103). 2. Maryja jest bramą, przez którą musimy przejść, aby dojść do Chrystusa, a w Chrystusie osiągnąć cel – chwałę Ojca (I, 103). 3. Maryja jest arcydziełem odkupienia i dzięki Niej odkupienie stało się historycznie możliwe, gdyż od początku czasów zbawienie przychodzi od Chrystusa przez Maryję (I, 36). 4. W tym znaczeniu Maryja jest naszą Matką, ponieważ rodzimy się do życia łaski przez Maryję. Ona, która zrodziła Chrystusa, rodzi też synów Kościoła. 5. Aby osiągnąć cel, trzeba znać drogę dotarcia do celu. Im droga jest łatwiejsza, tym szybciej się osiąga cel. Cel osiągniemy wtedy, gdy każdy Miles Christi konsekruje się Sercu Jezusa, aby móc odtworzyć w sobie ducha, który ożywiał działalność Jezusa, ducha, którego e

Myśli Giuseppe Lazzatiego na kwiecień

1. “Jezus Chrystus znany, kochany, który jest naszym życiem - oto istota duchowości Stowarzyszenia”. Tak jest napisane w naszym pierwszym Statucie i tak ma być. To, co do tej pory napisałem, ma jedynie na celu pełny obraz osoby Miles, jako wzorca chrześcijanina - alter Christus. Aby takim się stać, należy dobrze zrozumieć, czym jest Duch Chrystusa, którego mamy naśladować, a nie zewnętrzne działania Chrystusa, niemożliwe dla nas do powtórzenia. Tymi słowami można określić Ducha Chrystusa: całkowita ofiara z siebie w totalnej wierności z potrzeby miłości (I, 100). 2. Całkowita ofiara z siebie! Miles powinien odtwarzać w swym życiu postawę Chrystusa, która pobudza go do uczynienia ze swego życia całkowitego daru dla Ojca. Tak, aby mu nic nie zostało, co mógłby nazwać swoim, i aby w niczym nie szukał swej chwały, lecz zawsze i jedynie chwały Ojca. Czy czujemy piękno, znaczenie i chrześcijańską głębię dewizy ignacjańskiej: “Wszystko na większą chwałę Boga”? (I, 101). 3. W totalnej

Myśli Giuseppe Lazzatiego na marzec

1. Jeśli chcemy być, nie tylko z nazwy “Milites Christi”, to musimy, na wzór męczenników, którzy oddali całych siebie na służbę Królowi, umocnić się w tych cnotach ze sobą powiązanych: w wierze i w cierpliwości, aby móc osiągnąć palmę zwycięstwa (I, 61). 2. (...) Jesteśmy wezwani do dziewictwa, które zawsze, choć szczególnie w naszym typie powołania, może być i jest prawdziwym męczeństwem. Życie po chrześcijańsku wymaga wytrwałości, tym bardziej życie naszym powołaniem (I, 63). 3. Dobrze jest sobie uświadomić, że cierpliwość powinna być cnotą nie tylko w pewnych sytuacjach życiowych, szczególnej próby, ale w każdym dniu, o każdej godzinie i przez wszystkie minuty (I, 63). 4. Co można powiedzieć o modlitwie? Pierwsze dni, miesiące, bądź lata często są niesione na fali pociech duchowych, których Bóg udziela i modlimy się wtedy w radości ducha; potem zaczynamy odczuwać ich ciężar oraz orientować się, że walka odbywa się też tam, gdzie wydawało nam się panuje niepodzielnie rad