Posty

Listy t. I - W duchu Wielkiego Postu - Środa Popielcowa 1952 r.

W duchu Wielkiego Postu Z Rzymu, środa Popielcowa 1952 Najmilsi, Coroczny cykl liturgiczny doprowadził nas do okresu Wielkiego Postu, który oznacza czas pokuty czyli odnowy, aby móc głębiej złączyć się z Chrystusem. Czas ten nabiera szczególnego znaczenia właśnie teraz, kiedy dopiero co usłyszeliśmy, skierowany do wiernych, wyraźny apel Papieża, aby w coraz głębszym przeżywaniu swej wiary, odnaleźli naturalne źródło, z którego będą czerpać siły do zaznaczenia swej obecności w świecie. Dobrze więc wykorzystajmy okres Wielkiego Postu, aby nadać naszym działaniom cechy świeżości, świadomego zapału, dobroci, która zaraża swym przykładem. W ten sposób, pomimo naszej małości, staniemy się zaczynem odnowy, jak tego chce nasze powołanie. Okres Wielkiego Postu rozpoczyna się wyraźnym przypomnieniem śmierci, a zatem nietrwałości naszego śmiertelnego ciała: „Pamiętaj, że prochem jesteś i w proch się obrócisz". Nie będę tu przypominał, jak bardzo chrześcijaństwo, ze swej

Listy t. I - Królestwo Chrystusa - 29.09.1951 r.

Królestwo Chrystusa 29 września 1951 święto Michała Archanioła Najmilsi, W związku ze zbliżającym się świętem Chrystusa Króla, czuję potrzebę i mam obowiązek odpowiednio siebie i was do niego przygotować, rozważając pewne prawdy potrzebne naszej duszy, a ożywiające wiarę i wzmacniające wolę. Święto Chrystusa Króla z roku na rok wyznacza etapy rozwoju i wzrostu naszego Instytutu; rozwoju liczebnego i terytorialnego oraz wzrostu jego członków w świętości. Piszę te słowa, mając w perspektywie bliskie już pierwsze kanoniczne zatwierdzenie Instytutu ze strony Świętej Kongregacji. W ten sposób otwiera się przed nim nowy czas, w którym naszym zadaniem, wszystkich i każdego z osobna, będzie ukazanie w pełnym świetle, w Kościele i w jego służbie, nieskończonego bogactwa łask, które za pośrednictwem szczególnego powołania, szeroko udzielił nam Pan. Fakt, że zbiega się to z 25 rocznicą ustanowienia święta Chrystusa Króla, które po raz 25 obchodzimy w Kościele powszechnym, sta

Listy t. I - Dla uczczenia pamięci Ettore Oltrabella - 15.01.1951 r.

Dla uczczenia pamięci Ettore Oltrabella Mediolan 15 stycznia 1951 Najmilsi, I oto znowu jestem z wami, aby rozpamiętywać nauki płynące z pierwszych odwiedzin śmierci w naszej rodzinie. Moje myśli są całkowicie tym zaprzątnięte, i dlatego chcę się z wami nimi podzielić. Ból rozłąki przeżywanej po chrześcijańsku nosi znamiona końca czegoś, ale jednocześnie chcę podziękować Panu za to, że w śmierci Ettore ukazał nam wzór świętej śmierci, prawdziwie godne dobrego Miles. Król wzywając go w szeregi swoich wybranych, udziela szczególnych łask, tak że śmierć nie różni się od życia. Bogate w dary życie, to i podobnie śmierć! Z pewnością jest to zamysł Opatrzności, aby za pomocą bezgranicznego zaufania w wierze obudzić w nas wielkoduszność. Wzrok Króla spoczął na nas, a jest On niedościgniony w swej bezinteresownej miłości. Każde Jemu powiedziane „TAK", owocuje niewypowiedzianą obfitością darów, które chowa na ciężkie chwile, a śmierć, w ludzkich kategoriach, jest jedną z tak

Listy t. I - Przeszła siostra śmierć - 19.12.1950 r.

Przeszła siostra śmierć Rzym, 19 grudnia 1950 Najmilszy, W nocy z 18 na 19 poddając się dręczącej go od lat chorobie, powrócił do Boga miły naszemu sercu Ettore Oltrabella. W ostatnim dniu swego życia, w przerwie miedzy nawrotami bólu, przyjęliśmy jego śluby, nie złożone w święto Chrystusa Króla. Wtedy, z pogodnym obliczem, powiedział mi: „cierpię dla was"! Przyjmując ten cenny dar powinniśmy odwzajemnić się modlitwą w jego intencji, aby jego dusza jak najszybciej zamieszkała w domu Ojca, gdzie będzie mógł przebywać jako pierwszy z Milites - nasz ambasador. Konstytucje przewidują modlitwy w intencji zmarłych: w kolejne trzy dni przyjmowanie komunii świętej i odmawianie różańca. Jestem pewien, że każdy już je rozpoczął i gotowy jest dodać od siebie to, co podpowiada mu jego serce. Przekazując wam te bolesną wiadomość, chce, jednocześnie, powiedzieć, iż przykro mi, gdyż nie będę mógł uczestniczyć w pogrzebie z powodu obowiązków zawodowych. Obiecuję, jednak, że nap

Listy t. I - Nasz związek z Jezusem Chrystusem - 29.08.1950 r.

Nasz związek z Jezusem Chrystusem 29 sierpnia 1950 r. Męczeństwo Jana Chrzciciela Najmilsi, W ciągu tych szybko biegnących lat za każdym razem, jak zastanawiam się nad naszym powołaniem i wypływającym z niego stylem życia jako takim albo w odniesieniu do wydarzeń w Kościele i świecie, jestem coraz bardziej przekonany o istnieniu dwu prawd ściśle ze sobą powiązanych. Przede wszystkim o boskim pochodzeniu tego powołania. Kiedy widzę twarze założycieli tego czy innego Instytutu, to wyczuwam, że za nimi - niedoskonałymi narzędziami - stoi prawdziwy twórca Duch Święty, który powtarza słowa już raz wypowiedziane przez Chrystusa: „Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam" /J. 5,17/. Jeśli zastanowić się nad niezwykłym i twórczym dopasowaniem tego powołania do przesłania ewangelicznego oraz nad czasem, w którym się pojawiło jako zaczyn w cieście świata, nie można nie podsumować tego zjawiska słowami Biblii: „Doprawdy jest w tym palec Boży!". Z drugiej zaś

Listy t. I - W duchu Roku Świętego - 23.12.1949 r.

W duchu Roku Świętego 23 grudnia 1949 roku Umiłowani w Panu, Właśnie skończyłem słuchać słów Ojca Świętego w wigilię Roku Świętego i odczuwam potrzebę zwrócenia się do was z życzeniami oraz dać wam wskazówki na ten rok łaski, który jutro się zaczyna. Narodziny Jezusa Chrystusa, naszego Króla, rozpoczęły w dziejach erę łaski. Klęcząc przed kołyską, w której Bóg-Człowiek przynosi nam swój Boski dar, jako przedsmak swej nauki. Z uśmiechem dziecka zachęca nas do pójścia za Nim, a my ofiarujemy Mu naszą konsekrację, jako świadectwo wiary, wdzięczności, miłości. Aby poczuć to, w głębi serca postarajmy się, przeżywać ten dar w wewnętrznym skupieniu. Tajemnica, którą Kościół obchodzi z wielkim nabożeństwem, nie powinna zostać zagłuszona przez zewnętrzną formę. Kościół, zgodnie ze swą tradycją, otwierając, na Boże Narodzenie, święte wrota wprowadza nas w Rok Święty. Od razu rzuca się w oczy głębokie znaczenie tego podwójnego wydarzenia. Od kołyski Jezusa, skąd przychodzi nasz

Listy t. I - Święty Różaniec - 3.10.1949 r.

Święty Różaniec Święto Różańca, 3 października 1949 Kochani, Zbliża się Święto Króla, które co roku zamyka cykl liturgiczny. Święto to dla wszystkich chrześcijan niesie ze sobą głębokie treści duchowe, a dla nas jest co rok powtarzającą się okazją do zastanowienia się nad naszym powołaniem, nad jakością naszej na nie odpowiedzi; jest okazją do odnowienia, ze stanowczą wolą zahartowaną w rekolekcjach, naszego całkowitego oddania się Panu. Dla niektórych, święto to wyznaczy ostateczny etap ich oddania i dotyczy to nas wszystkich, aby owoce jednostkowego daru rozlały się na całą rodzinę i na jej poszczególnych członków. Dla innych, święto to wyznaczy ich wejście do rodziny; wejście, które wymaga szeroko otwartego serca, aby czteroletnie przygotowanie w aspiranturze było na miarę wielkości daru, który im, jak i nam, Pan przeznaczył. I to właśnie jest powód, dla którego mamy w tym miesiącu szczególnie się przygotować na godne uczestnictwo w naszym święcie, gdyż jest to