Posty

Listy t. II - Jak stać się wspólnotą chrześcijańską

Jak stać się wspólnotą chrześcijańską Czerwiec 1954 Moi Drodzy, W radosnej atmosferze zrodzonej z przebywania razem, poruszaliśmy temat „wspólnoty" i próbowaliśmy uchwycić istotę Instytutu, określić jego formę oraz cel. Sądzę, że szczególną uwagę powinniśmy poświęcić jednemu zagadnieniu, które w San Salvatore przykuło naszą uwagę, a wydaje mi się fundamentalne: Jak być wspólnotą? Naszą wspólnotę tworzymy my, ale nie jest stworzona przez nas - jest darem Boga, Ducha Świętego, który ją założył. Rozwija się o tyle, o ile pozostajemy wierni temu darowi. Żeby lepiej to pojąć, trzeba wrócić myślą do naszego powołania. Składa się ono z dwu elementów nierozerwalnie ze sobą powiązanych. W ramach tego powołania każdy jest wezwany do relacji z Bogiem, relacji w swej istocie zakonnej, ale przeżywanej w świecie i dla świata /zaczyn, który zakwasza ciasto/. Wezwanie to skonkretyzowało się pod postacią Instytutu, który jest gwarantem realizacji tej relacji z Bogiem, bo w Insty

Listy t. II - Do odpowiedzialnych za grupy

Do odpowiedzialnych za grupy Mediolan, 10 marca 1954 Mój Drogi, Piszę do Ciebie te słowa, jako że pełnisz funkcję Odpowiedzialnego za grupę i sądzę, że mogę Ci pomóc ściślej, określając zadania, które zostały Ci powierzone, a tym samym doceniając twój trud podejmowany dla dobra całego Instytutu. Grupy zostały utworzone w dwojakim celu: a. Po pierwsze, aby stworzyć lepsze warunki do pełniejszego przeżywania ducha wspólnotowego, również dzięki częstszym spotkaniom; b. Po drugie, żeby trochę zdecentralizować niektóre funkcje kierownicze i tym samym uczynić je skuteczniejszymi. Ad. a. — Aby osiągnąć cel pierwszy, spotkania w grupach muszą odpowiadać naturze i strukturze Instytutu, a te nabierają coraz wyraźniejszych kształtów. Obecnie staje się coraz lepiej widoczne to, co zapisano w regule: że Instytut nie istnieje po to, żeby realizować określone dzieła, ale ze swej natury powołany jest do zagwarantowania pełnej wierności naszemu powołaniu — osób świeckich konsek

Listy t. II - „Świecki" charakter życia Maryi

„Świecki" charakter życia Maryi 28 listopada 1953 Najmilsi, Często z troską wymienialiśmy uwagi na temat aktualnej kondycji Kościoła, jako że wielu chrześcijan, w tym i my, nie współtworzy jego wizerunku. Na wizerunek ten składa się: pierwiastek Boski, zbawcze działanie sakramentów odnawiające oblicze tego świata. Trudno jednak nie zauważyć, że pod wpływem działania Ducha Świętego rozwija się boże życie, otwierając serca na treści zawarte w przypowieściach o ziarnku gorczycy czy o zaczynie. Do tych oznak można też zaliczyć doskonalenie form kultu maryjnego, który coraz mocniej zakorzeniony jest dogmatycznie. Nabożeństwo do Maryi staje się więc nie jedną z form pobożności, ale, jako że jest szczególnie związane z misterium Chrystusa i Kościoła, stanowi, zgodnie z wolą Bożą, częściowo jej istotę. Maryja dała światu Jezusa i z woli samego Jezusa jest naszą matką, jako ta, która rodzi każdego z nas dla Chrystusa lub rodzi Chrystusa w każdym z nas. W związku z tym, Mar

Listy t. II - Misterium paschalne

Misterium paschalne Niedziela Palmowa 1953 Najdrożsi, Dziś rozpoczyna się Wielki Tydzień i z tej okazji pragnę przesłać wam życzenia, wypływające z misterium paschalnego. Jednym ze skutków świętego misterium śmierci i zmartwychwstania Jezusa, Pana naszego, uwypuklonym przez liturgię jest uniwersalna odnowa. W hymnie paschalnym znajdziemy wspaniałe zdanie: „ Ecco veter a transierunt: facta sunt omnia nova /To, co stare przeminęło, a oto wszystko stało się nowe/". Niżej przytoczona modlitwa z Wielkiej Soboty dobrze oddaje znaczenie tej odnowy. Jest ona odmawiana po lekturze z I rozdziału Księgi Rodzaju, czyli po opowiadaniu o stworzeniu, i brzmi tak: „O Boże, mocy niezmienna, światło wieczne, spójrz przychylnym okiem na godne podziwu misterium całego Kościoła i dopełnij dzieła zbawienia ludzkości zgodnie z odwiecznym zamysłem postanowionego: i niech cały świat pozna i zobaczy, że podnosi się to, co upadło; to, co było stare na nowo odżywa, i wszystko powraca do pier

Listy t. II - Przygotowanie na święto Chrystusa Króla

Przygotowanie na święto Chrystusa Króla Mediolan, 2 października 1953 Święci Aniołowie Stróże Moi Drodzy, Październik, jako że jest miesiącem poświęconym Różańcowi św., z pomocą którego wraz z Najświętszą Maryją koncentrujemy się na rozważaniu i naśladowaniu tajemnic życia Jezusa, prowadzi nas kolejny raz ku świętu Chrystusa Króla, które jest również naszym świętem. Z roku na rok święto to wyznacza i powinno wyznaczać kolejne etapy postępu na drodze naszej wiernej i gorliwej służby Królowi. A znakiem tego postępu może być oczekiwanie na powrót tego święta, gdyż w jego trakcie, w akcie konsekracji, podejmujemy nasze zobowiązania wobec Króla. Potrzeba i obowiązek czynienia postępów — nigdy dość przypominania o tym - rodzi się nie tylko jako konsekwencja powołania, ale również z nagromadzenia łask, którymi Król obdarza Instytut i każdego z nas. Każdy niech pomyśli sobie o własnych, a wspólnie przypomnijmy sobie łaski udzielone w tym roku całemu Instytutowi. Naszym oczom

Listy t. II - Misterium paschalne

Misterium paschalne Niedziela Palmowa 1953 Najdrożsi, Dziś rozpoczyna się Wielki Tydzień i z tej okazji pragnę przesłać wam życzenia, wypływające z misterium paschalnego. Jednym ze skutków świętego misterium śmierci i zmartwychwstania Jezusa, Pana naszego, uwypuklonym przez liturgię jest uniwersalna odnowa. W hymnie paschalnym znajdziemy wspaniałe zdanie: „ Ecco veter a transierunt: facta sunt omnia nova /To, co stare przeminęło, a oto wszystko stało się nowe/". Niżej przytoczona modlitwa z Wielkiej Soboty dobrze oddaje znaczenie tej odnowy. Jest ona odmawiana po lekturze z I rozdziału Księgi Rodzaju, czyli po opowiadaniu o stworzeniu, i brzmi tak: „O Boże, mocy niezmienna, światło wieczne, spójrz przychylnym okiem na godne podziwu misterium całego Kościoła i dopełnij dzieła zbawienia ludzkości zgodnie z odwiecznym zamysłem postanowionego: i niech cały świat pozna i zobaczy, że podnosi się to, co upadło; to, co było stare na nowo odżywa, i wszystko powraca do pier

Listy t. II - Wierność powołaniu

Wierność powołaniu Rzym, 10 grudnia 1952 Moi Drodzy, Z pomocą Pana prawie że zakończyłem rozmowy związane z rocznym sprawozdaniem i indywidualnym regulaminem życia. Mogłem więc zdiagnozować stan zdrowia Instytutu. Skłoniło mnie to do wyrażenia wdzięczności Panu za to wszystko, co On czyni poprzez naszą współprace z Jego boską łaską. Dobry ogólny stan zdrowia Instytutu jest przede wszystkim owocem wsparcia ze strony Boga, ale również zaangażowania każdego z nas w osobisty rozwój oraz w wierne i gorliwe wypełnianie obowiązków wynikających z reguły. Oczywiście, gdybyśmy, począwszy ode mnie, byli wierniejsi i gorliwsi, to, dzięki łasce, moglibyśmy wydać większy plon, pomimo naszej małości. Każdy ze szczerością to przyznał, zdając sobie sprawę z własnych niedoskonałości. Ale właśnie owa konstatacja uwypukla dobroć Boga względem nas, a pobudzając nas do wdzięczności za to, co w nas uczynił, pozwala nam mieć ufność, że może uczynić znacznie więcej, jeśli okażemy naszą, wzrast