Posty

Listy t. II - Pielgrzymka z Papieżem

Pielgrzymka z Papieżem Luty 1964 Znalazłszy trochę czasu w trakcie mojego pobytu w Rzymie, chcę go wykorzystać na spłacenie długu, jaki mam wobec was; chodzi oczywiście o moją podróż z Papieżem do Ziemi Świętej. Nie pojechałbym tam, gdybym nie był redaktorem naczelnym „L'Italia". Mówię to sobie i wam jako rodzaj refleksji nad wolą Boga, której wypełnianie nie jest wolne do wyrzeczeń, ale przynosi też szczególne łaski, jak ta własnie. W rozważaniach z podróży chciałbym wyodrębnić dwa aspekty: pierwszy to odwiedziny miejsc świętych, a drugi do wizyta Papieża. 1. Nigdy bym nie przypuszczał, że odwiedzenie miejsc uświęconych życiem Jezusa może mieć taki błogosławiony wpływ na duszę. Dzisiaj wiem, że jest to duchowy dar najwyższej próby, nieporównywalne z niczym innym doświadczenie, misterium życia Jezusa pozwalające na jego zgłębienie, dające woli siłę do odwzorowywania Jego życia. Aby tego doświadczyć, nie należy zachowywać się jak turysta czy archeolog. Boleje n

Listy t. II - Sprawozdanie Przewodniczącego wspólnoty

Sprawozdanie Przewodniczącego wspólnoty Prezentacja i komentarz 'dekretu pochwalnego' wygłoszone W trakcie obchodów święta Chrystusa Króla Grudzień 1963 Dekret pochwalny jest ze strony władz Kościoła przypieczętowaniem naszych dwudziestopięcioletnich wysiłków, zmierzających do określenia kształtu Instytutu. Dzisiejszego ranka poczyniono pewne uściślenia w zatwierdzonym tekście Konstytucji, ale mogę was zapewnić, że z tego co przygotowywaliśmy, nie zostało zmienione nic, co dotyczy istoty, a co stanowi o kształcie Instytutu. Zmiany dotyczą niektórych zwrotów wprowadzonych po to, aby oddalić od Instytutu nawet cień podejrzenia o to, że może on posiadać jakieś niepokojące idee. Zatwierdzono Instytut takim, jakim on jest. Słyszeliście podczas odczytywania Dekretu w języku włoskim zwrot: „Bez jakichkolwiek zastrzeżeń!" I choć prawdą jest, że określiliśmy kształt Instytutu, to nie zakończona jest praca nad tym, co możemy nazwać 'duchowością' Instytutu. W

Listy t. II - Dwadzieścia pięć lat istnienia Instytutu

Dwadzieścia pięć lat istnienia Instytutu 4 października 1963 Moi Drodzy, Październik jest dla nas miesiącem szczególnie ważnym ze względu na święto Chrystusa Króla, w czasie którego każdy z nas i cały Instytut zastanawia się nad sensem własnego powołania i odnawia swoją konsekrację Królowi. W tym roku pojawiły się powody, dla których święto nasze będzie przeżywane bardziej świadomie i z większym zaangażowaniem. Powody są dwa i w sposób opatrznościowy zbieżne: pierwszy to dwudziestopięciolecie istnienia Instytutu, a drugi to pierwsze papieskie zatwierdzenie Instytutu jako ukoronowanie tego etapu naszej drogi. Refleksja związana z tymi wydarzeniami w sposób naturalny przeradza się w uczucie bezgranicznej wdzięczności dla Pana, w większą gotowość wiernej służby jako dobrzy żołnierze Chrystusa. Dwadzieścia pięć lat istnienia Instytutu to, w odróżnieniu od życia ludzkiego, nie jest dużo. Ale ponieważ były to pierwsze lata Instytutu, to z pewnością wywarły duży wpływ na je

Listy t. II - Duch wspólnotowy

Duch wspólnotowy Sierpień 1963 Każdy z Instytutów Świeckich, choć różnią się one od siebie formą, stanowi bez wątpienia wspólnotę, posiadając bądź nie życie wspólnotowe. Znaczy to, że Instytut Świecki nie da się sprowadzić do kategorii zwykłego Stowarzyszenia, a więź łącząca członków instytutu jest znacznie głębsza. Członkowie takiej wspólnoty dają z siebie nie jakąś część potrzebną do osiągnięcia danego celu, jak to ma miejsce w stowarzyszeniach, ale wszystko, zgodnie z wymogami wpisanymi w ofiarę konsekracji Bogu; a konsekracja ta przeżywana jest w ramach instytutu. Z tego wynika więc: 1. Cel ogólny i bieżący Instytutu Świeckiego; cel bądź ideał, poprzez który Bóg powołuje osoby, które wybrał, aby wyrzekłszy się innych więzi stworzyły wspólnotę realizującą, poprzez ten cel, swoje uświęcenie. Jest to wysiłek polegający na połączeniu w jedno inteligencji, woli, wrażliwości, zdolności, aby ten cel osiągnąć; 2. Reguła, czyli przełożenie na praktykę ideałów. Jeśli się n

Listy t. II - Wspomnienie o Papieżu Janie XXIII

Wspomnienie o Papieżu Janie XXIII 4 czerwca 1963 Najmilsi, Z pewnością nie muszę was przekonywać, co dla nas wszystkich znaczy śmierć Jana XXIII. Stała się ona punktem kulminacyjnym jego nauczania oraz ukazała siłę, z jaką dobroć podbija serca wszystkich ludzi. Chciałbym, abyśmy nic nie uronili z tego nauczania i wyciągnęli zeń maksymalny pożytek. Mam tu przede wszystkim na myśli: ciągłe i szczere poddanie się woli Boga, prostotę i pogodę ducha, wypełnianie obowiązków na miarę służby Bogu i braciom, miłość do Kościoła i oddanie jego świętej sprawie, czyli sprawie prawdy, miłości, wolności i pokoju. Pontyfikat Jana XXIII wprowadził innowacje co do metod działania i pozostawił nam w spadku niedościgniony wzór postaw w pracy apostolskiej. Mam tu na myśli pełne posiadanie prawdy oraz radości i związane z tym poczucie dumy; a zarazem /a jest to trudniejsze niż się może wydawać/ dobroć względem tych, którzy myślą inaczej, poszukiwanie elementów dialogu, ale bez żadnych ustęp

Listy t. II - Zaduma nad misterium betlejemskim

Zaduma nad misterium betlejemskim 24 grudnia 1962 Moi Drodzy, Dzisiaj wigilia Bożego Narodzenia, a w gazecie czytamy: „wczoraj na dworcu centralnym w Mediolanie, młoda kobieta udająca się w podróż do swej rodzinnej miejscowości nagle dostała bólów porodowych. Przyjęta w dworcowej przychodni wydała na świat pełne wigoru dziecko...". Przeczytana przeze mnie wiadomość pojawiła się w samym środku przygotowań do Bożego Narodzenia. Skłoniło mnie to do zastanowienia się nad istotnym aspektem wielkiego chrześcijańskiego święta. Chyba rzadko się nad nim zastanawiamy, niedoceniamy jego wagi, pochłonięci rytuałem, za pośrednictwem którego Kościół celebruje boskie misterium. Zastanówmy się: fakt macierzyństwa przechowany w pamięci i uroczyście obchodzony jest sam w sobie podobny do tego zarejestrowanego przez gazety, po odjęciu, oczywiście, tego wszystkiego, co jest związane ze współczesnym kontekstem; zaś kontekst ascetyczny nosi cechy niepowtarzalne ze względu na nadprzyr

Listy t. II - Bolesna wiadomość

Bolesna wiadomość 16 października 1962 Najmilsi, Atmosferę naszego corocznego oczekiwania na święto Chrystusa Króla zakłóciła bolesna wiadomość. Dziś rano, o godzinie 5 zmarł nasz drogi Umberto Villa. 8 w poniedziałek był operowany i okazało się, że choroba jest poważniejsza niż diagnozowano i już poczyniła spustoszenie w organizmie. Lekarze wykluczyli możliwość poprawy, choć początkowo mówili o 6 miesiącach życia. Wczoraj stan zdrowia Umberto nagle się pogorszył i dzisiejszego ranka powrócił do Boga. Uczestniczyłem wraz z nim we wrześniowej turze rekolekcji i podziwiałem zaangażowanie, z jakim, pomimo stanu zdrowia, uczestniczył w spotkaniach. Najbliższym mówił, że nie wierzy w postawioną diagnozę i obawia się najgorszego. Był osobą naprawdę zaangażowaną i wypełniał swe zobowiązania skrupulatnie i z pełnym oddaniem tak w sprawach pobożności czy apostolatu, jak i w sprawach społecznego zaangażowania jako burmistrz Trezzo. Swoje zobowiązania wypełniał z taką dobrocią, że