Posty

Listy t. III - Aktualizacja tekstu konstytucji

Aktualizacja tekstu konstytucji l kwietnia 1970 W tych dniach można już otrzymać tekst nowych Konstytucji. Dostępny format tekstu nie jest wygodny w użyciu, ale jest to ten sam format, który przedstawiliśmy Kongregacji nie czekając na druk egzemplarzy. Otrzymaliśmy od razu zgodę na jej prowizoryczne stosowanie, aż do przyszłego Kongresu, a jeśli ten najbliższy podejmie taką decyzję, to i do kolejnego Kongresu zwyczajnego. Oznacza to, że nowy tekst jest nie tylko dostępny, ale i wszedł w życie, mamy się więc do niego stosować jak do normy naszego życia. Odpowiedzialni powinni szczegółowo zapoznać się z tekstem, gdyż będzie on punktem odniesienia w ich kontaktach z braćmi. Do nowego tekstu Konstytucji należy też odnieść działania wspólnotowe, a takim jest Kongres. Został on powołany zgodnie z normami zapisanymi w starych Konstytucjach, a jego prace będą się odbywać według norm zapisanych w nowych Konstytucjach. Nie ma poważnych różnic, na przykład, w poprzedniej wersji Kongr

Listy t. III - Nowe konstytucje

Nowe konstytucje l maja 1970 Dzięki wejściu w życie, na okres próbny, nowych Konstytucji, przyszły Kongres będzie przebiegał według nowych reguł. Dotyczy to również Kongresów Wspólnot lokalnych. Wymaga to interpretacji ze strony organu prawomocnego, jakim jest Rada Generalna, i właśnie o tym chcę poinformować za pośrednictwem „Comunicare". Na posiedzeniu 12 kwietnia, Rada uchwaliła powołanie dwu Wspólnot, które odpowiadają normom zapisanym w Konstytucjach: Wspólnota Regionalna — Veneto i Wspólnota Środkowej i Południowej Italii. W ramach tej drugiej znajdzie się też Sycylia, która funkcjonuje jako obszar, ale na potrzeby Kongresu wejdzie w skład Wspólnoty Regionalnej. Delegat ma bowiem uprawnienia Przewodniczącego Wspólnoty lokalnej. Decyzją podjętą przez Radę, liczba delegatów na Kongres będzie taka sama jak poprzednio /potrójna liczba członków stałych/. Liczba uczestników Kongresu wynosi 48 rozdzielonych w następujący sposób: 12 członków stałych /Przewodniczący gene

Listy t. III - Niech Pan będzie błogosławiony!

lipiec-sierpień 1970 Błogosławmy Pana! Wydawało mi się rzeczą nie do pomyślenia, że Pan może mnie prosić o fizyczną nieobecność na Kongresie, tak przeze mnie upragnionym i przygotowywanym. A jednak dzisiaj rozumiem, jak bardzo dalecy jesteśmy od prawdziwego postrzegania rzeczywistości oczami wiary. Myślimy przecież, że nasze działania są pożyteczne, a wręcz konieczne i nie przychodzi nam do głowy, że jedynie Bogu należy powierzyć bieg spraw, które uważamy za nasze, a przecież są Jego! A teraz, moje serce przepełnione jest wielką wdzięcznością, ponieważ czuję, iż beze mnie Pan pokierował sprawami tak, jak chciał i jestem pewien, że doprowadzi do końca dzieło, które rozpoczął. Będąc w szpitalu byłem, godzina po godzinie, duchowo obecny na Kongresie, ofiarując moje małe niewygody w tej intencji. Otrzymałem relację z pierwszej ręki od Przewodniczącego Kongresu i muszę powiedzieć, że lepiej nie mogło być! Prawda, że pragnąłem, aby inna osoba podjęła się najwyższej odpowiedzialn

Listy t. III - Konsekracja a świeckość

Konsekracja a świeckość Wrzesień 1970 Zbadanie związków zachodzących miedzy tymi dwiema rzeczywistościami: konsekracją i świeckością będzie przedmiotem mojej wypowiedzi. Nie ukrywam, że temat jest trudny i delikatny, ponieważ od sposobu ustalenia powyższych związków zależy klasyfikacja oraz zdefiniowanie Instytutów Świeckich, czyli tak naprawdę nas samych. Mam nadzieję, że, abstrahując od moich skromnych rozważań, wspólna refleksja na ten tak ważny temat, doprowadzi nas do satysfakcjonujących wniosków. 1. Zanim przystąpię do teoretycznego zarysowania naszego tematu, uznałem za konieczne i ważne wyrażenie tego, co na płaszczyźnie egzystencjalnej pojawia się w naszej świadomości na interesujący nas temat. Nie mam wątpliwości, że od kiedy - może tu chodzić o całe lata — zaczęliśmy szukać odpowiedzi na pytanie, w którym zawiera się cały sens każdego życia ludzkiego: „Panie, co chcesz, abym uczynił?", z wielkim naciskiem odczuliśmy potrzebę odpowiedzi na dar miłości, któ

Listy t. III - W świecie i dla świata

W świecie i dla świata l października 1970 Tego lata przeżywaliśmy szczególny czas w Instytucie, czas istotny dla życia Instytutu. Najpierw, w czerwcu odbył się Kongres zwyczajny, który przebiegł w atmosferze intensywnych prac, następnie w lipcu i sierpniu miały miejsce rekolekcje, które, jak zwykle, są czasem szczególnych łask i zobowiązań. Odbyły się też: tydzień Aspirantów oraz wyjazd wakacyjny. We wrześniu zebrały się Kongresy Wspólnot lokalnych i odbył się Światowy Kongres Instytutów Świeckich z naszym licznym udziałem. Kongres ten z pewnością stanie się krokiem milowym w historii tej formy życia. Myślę, że jest za co dziękować Panu, który tak hojnie nas obdarzył. Gdybym miał wskazać najważniejszy akord pośród różnorodnej gamy pięknych dźwięków, nie zawaham się wskazać ten, który dzięki natchnieniu Ducha Świętego oraz wierze wyrosłej na słuchaniu słowa Bożego mogliśmy uchwycić. Mam tu na myśli żywotny dla nas związek łączący konsekrację ze świeckością, abyśmy mogli być,

Listy t. III - Wartość rzeczywistości doczesnej

Wartość rzeczywistości doczesnej l listopada 1970 ... W naszych rozmowach często pojawiają się stwierdzenia, które należałoby od razu właściwie interpretować, aby nie stało się tak, że niewłaściwie zrozumiane wypaczą sens chrześcijańskiej wizji rzeczywistości. Weźmy pod lupę stwierdzenie dotyczące wartości rzeczywistości doczesnej, czyli spraw i aktywności ludzkich. Mówi się, że mają one wartość same w sobie. Prawdziwość tego stwierdzenia zależy od zastosowanej przez nas interpretacji. Wobec tego, pojawia się konieczność poprawnego stosowania pewnych sądów wartościujących, jeśli nie chcemy wejść na grząski grunt błędnych interpretacji. Wychodząc od sposobu, w jaki zostało sformułowane stwierdzenie /ma wartość samą w sobie/ możemy wywnioskować, że poruszamy się w sferze sądów wartościujących. Sąd wartościujący wyraża tutaj pewien związek: między sprawami bądź aktywnościami, o których mowa, i ich celem. Im bardziej widać, że sprawy, bądź aktywności, dążą do osiągnięcia wła

Listy t. III - Święto Chrystusa Króla w roku 1970

Święto Chrystusa Króla w roku 1970 21 listopada 1970 Na początku chciałbym serdecznie przywitać ojca Heston, Sekretarza Kongregacji do spraw Zakonów i Instytutów Świeckich, który przybył do nas, aby przewodniczyć Eucharystii. Obecność ojca pośród nas wydaje się być znacząca, gdyż jest wyrazem naszego związku z Kościołem powszechnym, zwłaszcza z tą częścią Kościoła, do której zaliczają się Zakony i Instytuty Świeckie, jako że ojciec przewodniczy Kongregacji zajmującej się tym właśnie sektorem życia Kościoła. Zacznijmy od krótkiego przedstawienia sytuacji w naszej rodzinie. Wiecie, że w tym samym czasie, w Rzymie gromadzi się wspólnota środkowo-południowa wraz z braćmi z Sycylii. Są też z nami duchowo obecni nasi chorzy. Może już dotarła do was wiadomość, że pogorszył się, w tych dniach, stan zdrowia Luigi Clerici, dla którego, z pewnością, jest to trudny czas. Nie może też być z nami Abele Nembri, jego stan, choć nie jest tak poważny jak Luigiego, nie pozwala mu na opuszczeni