Posty

Listy t. IV - Na zbliżający się Kongres Instytutu

Na zbliżający się Kongres Instytutu 24 lutego 1976 Najmilsi, Kongres Instytutu przewidziany jest na koniec czerwca, a konkretnie ma się odbyć w dniach między 26 a 29 czerwca, w celu rewizji tekstu Konstytucji /zgodnie z ustaleniami z roku 1970, tzw. zatwierdzenia ad experimentum/ oraz wyboru władz: Przewodniczącego i Rady. Nie trzeba wielu słów, aby uświadomić sobie wagę tego przyszłego wydarzenia. Powinno ono zajmować nasze myśli i serca, bo przecież kochamy nasze powołanie, a poznaliśmy je i przeżywamy w Instytucie, który pomaga nam lepiej i głębiej je rozumieć. Kongres poprzedzony będzie przez Kongresy wspólnot lokalnych, które umożliwią właściwą refleksję, staną się miejscem wyrażenia opinii i pragnień oraz wyborów delegatów na Kongres. Nasze przygotowania powinny, przede wszystkim, uwzględnić modlitwę, abyśmy przy podejmowaniu decyzji, pod kierunkiem Ducha Świętego, brali pod uwagę jedynie dobro Instytutu. Dotyczy to, wydaje się, koniecznych poprawek, zarówno profilu

Listy t. IV - Pielgrzymi w Rzymie

Pielgrzymi w Rzymie Październik 1975 Najmilsi, Pozwolicie, że podkreślimy znaczenie uroczyście obchodzonego w Rzymie święta Chrystusa Króla, w ustanowionym przez Papieża Roku Świętym. Chcemy ukazać ścisły związek zachodzący między zwykłymi intencjami naszego święta, a intencjami, w imię których Papież ogłosił Rok Święty. Rok ten został poświęcony dwu zagadnieniom: pojednaniu i odnowie. Oba te terminy mają określone, wszystkim znane znaczenie, które Ojciec Święty wyjaśniał i pogłębiał na co środowych spotkaniach, z pielgrzymami odbywających się przez cały Rok. Pojednanie z Bogiem i z braćmi jest pierwszym aktem autentycznej odnowy życia chrześcijańskiego, rozumianego jako głęboki związek z Bogiem, a pod Jego ojcowską opieką, jako braterska wspólnota wszystkich ludzi. Pielgrzymka do Rzymu, po otrzymanie odpustu z okazji Roku Świętego, oznacza zastanowienie się nad własnym życiem w świetle jubileuszowych intencji. A następnie, wzywając pomocy miłosiernego Boga, wykrzesani

Listy t. IV - Nasze powołanie

Nasze powołanie 18 maja 1975 uroczystość Zesłania Ducha Świętego Najmilsi, Nie najszczęśliwsza sytuacja, w której pogrążył się cały świat, w tym i nasz kraj odbija się echem w życiu Kościoła i zobowiązuje nas do zajęcia stanowiska najbardziej odpowiadającego potrzebom czasów. To z kolei prowadzi nas do głębokich przemyśleń nad znaczeniem powołania chrześcijańskiego, a w jego ramach, nad naszym szczególnym powołaniem. Ważne są dla nas dwie sprawy: Po pierwsze, doskonalenie naszych umiejętności zawodowych oraz świadome, dzięki oczytaniu i refleksji, uczestniczenie w kulturze. Pozwala nam to na trafniejsze wyodrębnienie zobowiązań, a następnie na ich podjęcie, jako że jesteśmy po chrześcijańsku współodpowiedzialni za kształtowanie wśród ludzi świadomości odpowiadającej Bożemu zamysłowi. Po drugie, równie ważne, z każdym dniem coraz głębsze uświadamianie sobie, w świetle wiary, nieodzowności, dla zbawienia świata, naszego pełniejszego, czyli całym sercem i umysłem, nawróceni

Listy t. IV - Wracając myślami do osoby Luigiego Dossi

Wracając myślami do osoby Luigiego Dossi Maj 1975 Z trudem mogę sobie wyobrazić Instytutu bez Dossiego, wydaje mi się to niemożliwe, tak bardzo jego życie było związane z Instytutem i tak wiele Instytut mu zawdzięcza. Gdy jednak dobrze się zastanowię, strząsając z siebie wcześniejsze odczucie, dochodzę do wniosku, że Instytut wcale nie został osamotniony, gdyż z domu Ojca czuwa nad nami, choć jego obecność zmieniła swój charakter. Zastanawiając się nad wieloma latami wspólnej pracy, współodpowiedzialności za założenie i prowadzenie Instytutu, nie mogę nie zauważyć obecności, z jednej strony elementów łączących, a z drugiej elementów nas dzielących, przede wszystkim w odniesieniu do metody. Nad tym wszystkim górowało jednak wzajemne, ciągłe zaufanie — niezależne od moich ułomności — wyrastające u niego z wiary i z bezgranicznej miłości do Instytutu żywego wcielenia jego powołania. Wspominanie Dossiego, to jak pojawianie się następujących po sobie obrazów z życia Instytutu

Listy t. IV - Tajemnica świąt Bożego Narodzenia

Tajemnica świąt Bożego Narodzenia Boże Narodzenie 1974 Najmilsi, Wspólne rozważanie uroczyście obchodzonego misterium, niech będzie naszym sposobem, na złożenie sobie najlepszych życzeń, na tegoroczne święta Bożego Narodzenia. I choć jesteśmy daleko lub bardzo daleko /myślę o naszych braciach w Afryce!/ od siebie, to łączy nas w tajemniczy sposób Ten, który „stal się człowiekiem dla nas i dla naszego zbawienia". Prawdę mówiąc, jeśli zatrzymamy wzrok na sytuacji społeczno-ekonomicznej i politycznej w naszym kraju i szerzej, na świecie, to mam wrażenie, że życzenia giną w morzu negatywnych obserwacji. Ale i to może nadać głębszy sens naszym rozważaniom, inspirowanym wydarzeniem w grocie Betlejemskiej, gdzie w stajence leży nowo narodzony Jezus, Zbawiciel. 1. Głęboki sens słów wypowiedzianych przez anioła do pasterzy wzbudza w nas, najpierw zdumienie i lęk, a potem niewypowiedzianą radość, która ogarnia nasz umysł, zmysły i serce, całe nasze jestestwo. Zapowiedzian

Listy t. IV - Synod Biskupów z 1974 roku

Synod Biskupów z 1974 roku 24 września 1974 Zdecydowałem się na to sprawozdanie, aby uniknąć nieporozumień, które mogłyby się pojawić na skutek relacji zamieszczanych w prasie określonego typu. Czytając prasę, nie można wyrobić sobie właściwego zdania, a to dlatego, że większość prasy jest uprzedzona do Kościoła, bądź nawet wrogo nastawiona, z zamiarem szkodzenia Kościołowi. Dlatego też, nie jest to najlepszy środek do zrozumienia tego, co naprawdę dzieje się w Kościele. Jak pokazuje praktyka, wyjmuje się zdanie z kontekstu i wokół tego konstruuje się całe rozumowanie. Wystarczy to samo zdanie umieścić w kontekście, z którego zostało wyjęte, a zobaczymy, że zmieni się jego znaczenie. Niestety, prasa włoska nie może służyć do poznania Kościoła. W trakcie Synodu biskupi niejednokrotnie skarżyli się z tego powodu. Kto może czytać prasę zagraniczną, ten zauważył, że informacja była znacznie rzetelniejsza. Synod przygotował dla dziennikarzy materiały, które były doskonale przyg

Listy t. IV - Wizyta we wspólnocie afrykańskiej

Wizyta we wspólnocie afrykańskiej Sierpień 1974 Sobota 20 lipca, godzina 7.00 - samolot Alkalia Kinshasa-Rzym ląduje na rzymskim lotnisku Fiumicino. W ten sposób zakończyliśmy naszą podróż do Wspólnoty afrykańskiej. W sercu ciągle mamy żywy obraz tego, co zobaczyliśmy, doświadczyliśmy i jesteśmy wdzięczni Panu, że pozwolił nam na tak cenne doświadczenie, którego choć niewielką część chcemy teraz przekazać wszystkim. Wyruszyliśmy, ja i Emilio — w piątek o pierwszej 12 lipca, nocnym lotem dotarliśmy do Kinshasy, stolicy Demokratycznej Republiki Konga. Stąd, innym samolotem, z trzygodzinnym opóźnieniem, wylecieliśmy do Bukavu. Na lotnisku oczekiwali na nas Aldo, Agostino, Mario, załadowaliśmy się do land-rover'a, którym dysponowali i udaliśmy się do Muresa, gdzie czekał na nas Marino. Tu mieliśmy naszą bazę, goszczeni przez parafię, w której przebywają Aldo, Agostino i Marino. Intensywny program naszej krótkiej wizyty, pozwolił nam, przynajmniej tak mi się wydaje, na wyrobieni