Posty

Listy t. IV - Świecka duchowość chrześcijańska

Świecka duchowość chrześcijańska Ograniczony czas mojego wystąpienia skłania mnie do skoncentrowania się na zasadniczych kwestiach dotyczących powyższego tematu. Chciałbym przede, wszystkim, rzucić światło na tożsamość podmiotu, o którego duchowości zamierzamy rozprawiać. Termin 'duchowość', jako że jest określony dwoma przymiotnikami wskazującymi na kontekst /chrześcijańska, świecka/, w którym będzie rozważany, wymaga sprecyzowania. Jest to o tyle ważne, że w różnych dyskusjach znaczenie tego terminu podlega dowolnym interpretacjom i uogólnieniom. Pozwolę, więc sobie na początku, na sprecyzowanie terminu, którym będę się posługiwał, aby uniknąć nieporozumień. Prawdziwe znaczenie słowa 'duchowość' Rozprawiając o duchowości w odniesieniu do teologii duchowości, mam zamiar mówić nie o różnorakich przejawach aktywności ducha, ale o takiej postaci życia ludzkiego, w której naturalne zdolności i możliwości są uruchamiane i kierowane przez Ducha Świętego. Por

Listy t. IV - Specyfika i sens kultury chrześcijańskiej

Specyfika i sens kultury chrześcijańskiej 24 kwietnia 1977 Czy naprawdę nie istnieje kultura chrześcijańska? W ostatnich miesiącach, począwszy od lipca zeszłego roku, tematem szeroko poruszanym i poddanym pod dyskusję, była kultura. W trakcie polemiki wyłoniły się zasadniczo trzy stanowiska: kultura chrześcijańska nie może istnieć; kultura chrześcijańska nie istnieje; istnieje kultura chrześcijańska, ale obecnie jest w kryzysie. Dla ścisłości należałoby, do tych trzech, dołączyć czwarte stanowisko typu klerykalnego. Jest ono rozpowszechnione w środowisku, które nie ma wielkiej wagi dla rozważanego tematu, a za kulturę chrześcijańską uznaje jedynie kulturę religijną. Nie będziemy, jednak, brać tego stanowiska pod uwagę i skoncentrujemy się na trzech wyżej wymienionych. Pierwsze stanowisko jest zanegowaniem możliwości zaistnienia kultury chrześcijańskiej. Uzasadnia się to w ten sposób, że chrześcijaństwo, jako takie, jest zjawiskiem wyłącznie w porządku wiary, a zatem ni

Listy t. IV - Specyficzny charyzmat

Specyficzny charyzmat 18 marca 1977 Tekst ten powstał z myślą o Instytutach Świeckich typu laickiego. Jestem zmuszony dodać precyzujące słowo 'laicki' z tej prostej przyczyny, że nazwa 'Instytut Świecki' obejmuje instytuty kleryckie i laickie. Chce jednak wykazać, iż nazwa ta nie powinna być stosowana do instytutów kleryckich, chyba że chce się zanegować proprium tych dwu stanów życia: stanu świeckiego i kapłańskiego. Moje rozważania będą osadzone w nauczaniu Soboru Watykańskiego II, odnoszącym się do Kościoła, a zatem także do miejsca i misji właściwych świeckim w Kościele. Prawdą jest że miejsce i misję zarówno kapłana, jaki świeckiego można zdefiniować odwołując się do wspólnego punktu wyjścia oraz do wspólnoty celów. Punktem wyjścia jest konsekracja chrzcielna, a wspólnym celem powszechne powołanie do świętości. W tej podwójnej wspólnocie zakorzeniona jest łącząca te dwie kondycje życiowe głęboka więź w dążeniu do wypełnienia powszechnej misji Kościoł

Listy t. IV - Instytuty Świeckie a Prawo Kanoniczne

Instytuty Świeckie a Prawo Kanoniczne luty 1977 Nie przybyłem tu jako ekspert Prawa Kanonicznego, ale jako świadek pewnej formy życia, w której żyję z górą czterdzieści lat. Podczas tych lat często odczuwaliśmy /mówię to także w imieniu moich współbraci/ obecność Prawa Kanonicznego bardziej jako przeszkodę, niż pomoc, w wypełnianiu naszego powołania. Myślę, że dotyczy to wszystkich sytuacji, w których prawo chce zastąpić teologię w interpretacji nowych inicjatyw, rodzących się w żywym doświadczeniu Kościoła ożywianego przez Ducha Świętego. Tymczasem prawo powinno przekładać na język norm życiowych te nowe inicjatywy, których znaczenie, w Chrystusie i w Kościele, odkrywa i objaśnia teologia. Doświadczenie, o którym mówię jest formą życia świeckiego konsekrowanego, bądź konsekrowanego świeckiego, skupioną w Instytutach Świeckich, a precyzyjniej w Instytutach Świeckich o charakterze laickim i do takich ogranicza się moje doświadczenie. Muszę, jednak, od razu, zaznaczyć, iż

Listy t. IV - Prawie po czterdziestu latach

Prawie po czterdziestu latach 29 czerwca 1976 Kolejny raz, niezbadana wola Boża, nie pozwoliła mi uczestniczyć, podobnie jak 6 lat temu, w Kongresie tak przeze mnie oczekiwanym. Dzisiaj, dowiedziałem się od Przewodniczącego, który przyszedł mnie odwiedzić, że Kongres się udał, jako że w duchu jedności zajęliśmy się zasadniczymi kwestiami dotyczącymi życia Instytutu. Złóżmy dzięki Panu! Wyraziłem Przewodniczącemu moją wdzięczność, zapewniłem o moim zaufaniu oraz o pełnej gotowości do współpracy w formie, którą uzna za najbardziej stosowną. Gdyby odchodzący Przewodniczący był obecny na Kongresie, winien był powiedzieć kilka słów nowemu Przewodniczącemu. Uczynię to teraz na łamach „Comunicare". Zanim, jednak zwrócę się do Przewodniczącego, chciałbym poświęcić nieco uwagi tym, którzy nie są przekonani co do konieczności zmian przeze mnie popieranych i jasno sformułowanych w przygotowanym wystąpieniu, którego nie mogłem wygłosić. W skrócie można to tak wyrazić: Jeste

Listy t. IV - Modlitwa

Modlitwa maj 1976 Nasze podejście do zagadnienia modlitwy nie koncentruje się na oczekiwaniu nowości typu teoretycznego, ale na poszukiwaniu tego, co tradycja Kościoła oraz nasze doświadczenie, wsparte refleksją mogą nam zaofiarować przy zgłębianiu tego tematu. Zadaniem wykładu wprowadzającego jest przedstawienie koncepcji głównego nurtu rozważań, opartej na fundamentach teologicznych i w tych ramach rozwijanie wspólnej refleksji. Struktura mojego wykładu jest trzyczęściowa i mocno podkreśla wagę ścisłego związku modlitwy z życiem. Modlitwa jako wyraz konsekracji świeckiej Nasze rozważania na temat modlitwy nie będą miały charakteru ogólnego, ale odnosić się będą do konkretnej sytuacji osób przeżywających swoją konsekrację Bogu, w samym środku rzeczywistości doczesnej, z zamiarem porządkowania jej i pobudzania do wzrostu, zgodnie z wolą Bożą. Ciągłe odnoszenie się do stawianego sobie celu nie może pomijać tak ważnej dla nas kwestii, jak koncepcja konsekracji świeckiej,