Świadectwo ks. Athos Righi
Ta uroczystość jest wzruszająca, ponieważ podczas niej wspominamy naszych ojców. Nadal bowiem czujemy się otoczeni ojcowską opieką Giuseppe Lazzatiego i ks. Giuseppe Dossettiego, którzy przez wiele lat wspólnie modlili się do Boga. Była tu mowa o różnicach, lecz to jakby powiedzieć, że drzewo ma wiele konarów, a tylko jeden korzeń. Dla nas Pustelnia była drogą. Było to miejsce, gdzie wspólnie z niektórymi z was przeżywaliśmy chwile modlitwy i refleksji. Przyniosłem tu ze sobą zrobioną z ukrycia fotografię. Przedstawia ks. Dossetti nad grobem Lazzatiego. Razem, nie rozdzielając się, szli jedną drogą. Ks. Giuseppe Dossetti, celebrując w Mediolanie 10. rocznicę śmierci Lazzatiego mówił o strażniku, strażniku nocy. Na koniec długiej drogi widać profetyczne światło. Po nocy pełnej cierpienia słychać wołanie. Najchętniej zachowałbym milczenie i nie zabierał głosu, ale względy przyjaźni zmuszają mnie do czynnego udziału w tej uroczystości. Chrzest święty prowadzi nas do Ojca, który uznaje w