Posty

Biblia - trzy ważne powody, by ją czytać

Grafika
Gdy tylko czytelnik otwiera Biblię, zdaje sobie sprawę, że nie jest to książka jak wszystkie inne, do przeczytania od deski do deski, ale księga czytana we wnętrzu człowieka. Czytający czy słuchający nie są bezstronnymi obserwatorami faktów, które zdarzyły się nie wiadomo kiedy, bardzo dawno temu, niemal jakby to była historia kraju, o którego istnieniu nic nie wiemy, otoczonego mgłą, bezczasowego i pozbawionego odniesień. Jest to historia dzisiejsza, dotycząca każdego z nas i Kościoła, w którym żyjemy. Bóg dziś mówi do mnie Historie biblijne są bliskie, aktualne, wciągające. Słowa skłaniają do myślenia, znaki i cuda domagają się odpowiedzi. Stajemy się postaciami tej historii, która potrzebuje tylko ponownego jej przeżycia. Ona dotyczy nas, daje nam impuls do refleksji i nawrócenia dzisiaj. Nie dlatego, że jej bohaterowie po prostu wyłaniają się z tekstu (to zależy od kunsztu narratora, jak w przypadku wielu tekstów narracyjnych), ale ponieważ jej główna Postać i Autor żyje. Bóg mówi

Biblia - Słowo Boże obleczone w ciało

Grafika
Bóg mówi do przyjaciół Biblia jest księgą historyczną, ponieważ... opowiada pewną historię. Najpiękniejszą ze wszystkich. Historię Boga, który w Starym Testamencie zbawia swój lud, Izraela, a w Nowym - wszystkie narody w Jezusie. Jest to historia zbawienia wyrażona za pomocą różnych stylów językowych: narracyjnego, mądrościowego, poetyckiego, apokaliptycznego, epistolarnego. Toteż kiedy się ją otwiera, trzeba także trochę postudiować, przynajmniej po to, by słuchać jej z uwagę, wiedzieć, co się czyta i w jaki sposób jest wyrażana treść. Nie jest poprawne wymyślanie znaczeń lub przekonanie, że się wie, ponieważ jest się kierowanym przez Ducha Świętego. Nie zastąpi On ani nie nadrobi tego, co ma do wykonania człowiek, a co dotyczy poznania i studiowania Pisma Świętego. Pomyślmy przez chwilę o osobie, która próbowałaby coś ugotować z książki kucharskiej bez przestudiowania opisu wykonania danej potrawy, a jedynie mając przygotowane składniki. Być może udałoby się coś ugotować czy upiec, a

Chłopak z sąsiedztwa

Grafika
  Czy to nie znak od Pana Boga, że beatyfikacja Carla Acutisa, młodego specjalisty od internetu, odbywa się akurat w czasie pandemii, gdy wiele naszych aktywności, także religijnych, przeniosło się do sieci? Dotychczas na patronów internetu trzeba było wskazywać osoby, które jedynie w pewnym stopniu kojarzyły się z tym zjawiskiem, choć nawet nie żyły w czasach korzystania z elektryczności, nie mówiąc już o komputerach. Św. Izydor został patronem internetu, bo stworzył pierwszą encyklopedię; św. Tekla - ponieważ jej imię po hiszpańsku oznacza: "klawisz" kojarzący się z klawiaturą. Dzięki życiu Carla Acutisa po raz pierwszy mamy szansę mieć w niebie osobę, która w świecie współczesnego internetu już się urodziła, a komputerem osobistym posługiwała się z tą samą biegłością, z jaką św. Izydor posługiwał się piórem. Eucharystia autostradą do nieba - Carlo może inspirować współczesnych młodych bez wątpienia w tych dwóch dziedzinach: miłości do Eucharystii, jaką miał, oraz samokontr

Niezwykły 15-latek

Grafika
    "Cieszę się, że umieram tak wcześnie, bo nie zmarnowałem ani minuty życia na rzeczy, które nie podobałyby się Bogu". Kim jest Carlo Acutis, chłopiec, który wypowiedział te słowa tuż przed swoją śmiercią? Geniusz komputerowy - tak o Carlu Acutisie, chłopaku pochodzącym z włoskiego Mediolanu, mówili jego znajomi. Dorastał w chrześcijańskiej rodzinie, a jego życie już od najmłodszych lat było niezwykłe. Żyjąc tak krótko, pozostawił po sobie tak wiele... Centrum życia Rodzice - Antonia Salzano i Andrea Acutis widzieli w Carlu wielkie zamiłowanie do Eucharystii. To sprawiło, że uzyskali zgodę proboszcza swojej parafii na możliwość udzielenia mu wcześniejszej Pierwszej Komunii św. Przystąpił do niej w wieku 7 lat. Od tego czasu każdy jego dzień naznaczony był Najświętszą Ofiarę. Matka przełożona klasztoru sióstr klauzurowych w Perego, która była obecna podczas jego Pierwszej Komunii św., wspomina: - W czasie Mszy św. był skupiony i spokojny, jednak kiedy zbliżał się moment udzi

Carlo - projekt Pana Boga

Grafika
Od najmłodszych lat prosił rodziców, aby wchodzili do kościołów i pozdrawiali Jezusa, a później odczuwał głębokie zjednoczenie z Jezusem w Eucharystii. Carlo mówił o niej: "Moja droga do nieba". Swojego wyjątkowego syna, dziś błogosławionego, wspomina Antonia Salzano. .. Włodzimierz Rędzioch: Wiata to wspaniały dar - najczęściej przekazywany przez rodziców. Czy tak było w przypadku Carlo? Antonia Salzano:  Prawdę mówiąc, nie. Boga odkryłam dzięki Carlo, wcześniej byłam w kościele tylko z okazji Pierwszej Komunii św., bierzmowaniu i ślubu. Mój mąż był bardziej wierzący, ale mówiąc szczerze, jego wiara była letnia. "Jeśli w Kościele jest tyle świętości, to trzeba to pokazać - odpowiedział św. Jan Paweł II, gdy skrytykowano go za liczne beatyfikacje i kanonizacje. - To nie moja wina, tylko Ducha Świętego". Prawdą jest, że nawet w naszych czasach Duch Święty tchnie, kędy chce i jak chce. Z pewnością tchnął w Carlo Acutisa, włoskiego chłopca urodzonego 3 maja 1991 r. w L

Osaczanie ks. Jana

Grafika
Jesienią 1940 r. gestapo wpadło na pierwszy trop działalności ks. Jana Machy. Od tego momentu zaczęło się osaczanie wikarego z Rudy, co doprowadzi później do jego aresztowania i męczeńskiej śmierci. Te wydarzenia powinny wejść nie tylko do hagiografii kościelnej, ale i narodowej legendy. Nie zrozumiemy heroizmu wyborów sługi Bożego bez znajomości realiów historycznych, w których przyszło mu działać, niezwykle skomplikowanej sytuacji politycznej i narodowościowej okupowanego Górnego Śląska. Święcenia kapłańskie otrzymał 25 czerwca 1939 r., a więc niespełna dziesięć tygodni przed wojną, której nadejście już się spodziewano. We wrześniu był już na swej pierwszej placówce, w parafii pw. św. Józefa w robotniczej Rudzie. Czas porachunków Pierwsze tygodnie niemieckiej okupacji na Górnym Śląsku przebiegały wyjątkowo okrutnie. Nie przebrzmiały jeszcze echa salw masowych egzekucji, przeprowadzonych przez członków niemieckich korpusów ochotniczych oraz specjalnych grup operacyjnych, gdy rozpoczęł

Różaniec po męsku

Grafika
 Różaniec - idealna forma modlitwy dla pobożnych pań w kościele. Ale czy tylko? Czy współczesny mężczyzna - mąż, ojciec, głowa rodziny - także znajdzie w Różańcu coś dla siebie? Czym Różaniec może pociągać mężczyzn? Mężczyźni od wieków trzymali w swoich dłoniach broń, ale nigdy nie mieli potężniejszej niż ta. Każdy z nich jest odpowiedzialny przede wszystkim za swoją rodzinę. Czy mamy lepsze wyjście, niż chwycić za różaniec i walczyć o tych, których kochamy? - mówi "Niedzieli" Andrzej Grabowski, jeden z koordynatorów wspólnoty Wojownicy Maryi, która od lat propaguje Różaniec wśród mężczyzn. I dodaje: - Wielu mężczyzn trafia do naszej wspólnoty, ponieważ przeżywają trudny czas w swoim życiu - problemy z uzależnieniem, problemy małżeńskie czy rodzinne. Wówczas, kiedy po ludzku nic już nie mogą zrobić, pozostaje im modlitwa. I tutaj trafiają na Różaniec... Natura wojownika Męski Różaniec to ponaddwuletnia inicjatywa w Kościele, która gromadzi męskie wspólnoty z całej Polski. Ich